<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119</id><updated>2012-02-12T16:35:45.300+01:00</updated><category term='Refleksyjnie'/><category term='mieszkaniowe opowieści'/><category term='Dzieciozmagania'/><category term='życie'/><category term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><category term='Sukcesy'/><category term='Autoportret'/><category term='Recenzje'/><category term='Relaks'/><category term='O wszystkim i o niczym'/><category term='Podróże małe i duże'/><category term='Kulinarnie'/><title type='text'>Myśli niepoukładane, czyli e-brudnopis matki... żony.... i kochanki</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>72</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-234744004198199340</id><published>2012-02-10T16:05:00.001+01:00</published><updated>2012-02-10T16:06:11.950+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Książkowo niespodziankowo</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-UiFD9H_rmos/TzUaXFKq_qI/AAAAAAAAASg/6qTsS7CiUgQ/s1600/%252802%2529+Julka1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-UiFD9H_rmos/TzUaXFKq_qI/AAAAAAAAASg/6qTsS7CiUgQ/s640/%252802%2529+Julka1.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dotarła do nas wygrana z pewnego oBŁĘDNIE zakręconego ortograficznie konkursu. &lt;br /&gt;Jak wiadomo my konkursy bardzo lubimy i czasami zdarza nam się coś wygrać. Tym razem stawką była książka naszej ukochanej Katarzyny Michalak, a żeby było bardziej wyjątkowo- książka pt. "Sklepik z niespodzianką. Bogusia" przywędrowała od samej autorki z AUTOGRAFEM i piękną DEDYKACJĄ. Różne nagrody otrzymywałyśmy, ale tak cudownej i wzruszającej, nigdy. Aż łezka nam się w oku zakręciła.&lt;br /&gt;Książka stoi na honorowym miejscu, wśród innych perełek tejże pisarki.&lt;br /&gt;No i mam dylemat- którą książkę jako kolejną przeczytać. Ta nowa tak mnie kusi, jak ten wąż na pustyni, ale chyba będzie musiała poczekać na swoją kolej, aż przeczytam do końca serię owocową.&lt;br /&gt;Dziękujemy Tobie Kejt :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Po2yOJH7adU/TzUvnYNVTPI/AAAAAAAAASw/SzUalERl8N8/s1600/%2802%29+Julka2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-Po2yOJH7adU/TzUvnYNVTPI/AAAAAAAAASw/SzUalERl8N8/s640/%2802%29+Julka2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przywędrowała do nas również nagroda z konkursu fotograficznego- książka z audiobookiem "Blogowe dbajki". Zapowiada się ciekawie :)) Julka każdą książkę przyjmuje z zaciekawieniem.&lt;br /&gt;Będziemy miały co czytać :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-234744004198199340?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/234744004198199340/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/ksiazkowo-niespodziankowo.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/234744004198199340'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/234744004198199340'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/ksiazkowo-niespodziankowo.html' title='Książkowo niespodziankowo'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-UiFD9H_rmos/TzUaXFKq_qI/AAAAAAAAASg/6qTsS7CiUgQ/s72-c/%252802%2529+Julka1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7356285574853747488</id><published>2012-02-08T23:27:00.000+01:00</published><updated>2012-02-08T23:27:36.075+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Mmmarchewka</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-ElEGa5cpZYM/TzLy_JzectI/AAAAAAAAASY/aChspKdPU3A/s1600/0+104.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-ElEGa5cpZYM/TzLy_JzectI/AAAAAAAAASY/aChspKdPU3A/s400/0+104.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Julka dzisiaj po raz pierwszy jadła coś innego niż mleko. Przerywamy mleczną monotonię i zaczynamy rozszerzać dietę naszego małego człowieczka. W tym tygodniu poznajemy pyszną słodziutką marchewkę. Zdziwienie Julki na nowy smak zdawało się nie mieć końca. Ciekawiła ją zarówno łyżeczka jak i pomarańczowa papka w miseczce. Oczywiście taki ważny moment trzeba było uwiecznić, więc gdy mama karmiła, tata pstrykał fotki. Jak się okazuje- jedzenie z łyżeczki (choć nie jest łatwe) podoba się mojej córci bardziej niż z butelki. Aby nie było za dużo nowości w jeden dzień, odwlekliśmy wprowadzanie butelki.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7356285574853747488?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7356285574853747488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/mmmarchewka.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7356285574853747488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7356285574853747488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/mmmarchewka.html' title='Mmmarchewka'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-ElEGa5cpZYM/TzLy_JzectI/AAAAAAAAASY/aChspKdPU3A/s72-c/0+104.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6328764217093546887</id><published>2012-02-07T22:32:00.000+01:00</published><updated>2012-02-07T22:32:20.515+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Jeszcze nie dziś</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-fKAYcIgkaPY/TzGYAUrA-ZI/AAAAAAAAASQ/fnqzy0RAooI/s1600/%2802%29+Julka-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-fKAYcIgkaPY/TzGYAUrA-ZI/AAAAAAAAASQ/fnqzy0RAooI/s400/%2802%29+Julka-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Postanowiłam- powolutku zaczniemy przechodzić na butelkę. Nie z dnia na dzień, tylko stopniowo, na spokojnie. Pierwsze karmienie butelką miało być dzisiaj. Miało. Julka nie przyjęła tego z zachwytem. Spojrzała na butelkę z pogardą i nie wiedziała co ma robić z tym nieszczęsnym smoczkiem w buźce. Próba podmianki się nie udała. Wydaje mi się, że nie podobał jej się smoczek, który rzekomo miał przypominać kształtem kobiecą pierś, jednak sylikon jest bardzo twardy. Tak więc butelkom AVENT&amp;nbsp; mówimy "NIE". U nas te butelki znalazły się przez przypadek- w ramach promocji, więc nie żal mi ich wymieniać. Jutro spróbujemy z inną butelką.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6328764217093546887?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6328764217093546887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/jeszcze-nie-dzis.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6328764217093546887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6328764217093546887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/jeszcze-nie-dzis.html' title='Jeszcze nie dziś'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-fKAYcIgkaPY/TzGYAUrA-ZI/AAAAAAAAASQ/fnqzy0RAooI/s72-c/%2802%29+Julka-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8165144057524817187</id><published>2012-02-04T15:55:00.000+01:00</published><updated>2012-02-04T15:55:45.985+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><title type='text'>Rok w Poziomce</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kbnS_mTyJsk/Ty1GNuhZmiI/AAAAAAAAASI/LVtIlzJ41Fc/s1600/0+007.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-kbnS_mTyJsk/Ty1GNuhZmiI/AAAAAAAAASI/LVtIlzJ41Fc/s400/0+007.jpg" width="297" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Skończyłyśmy czytać "Rok w Poziomce"- pierwszą książkę z owocowej serii Katarzyny Michalak.&lt;br /&gt;Wrażenia? Nic się nie pomyliłam. Książka REWELACYJNA. Pełna nadziei, optymizmu, nieoczekiwanych zwrotów akcji. Uwielbiam takie książki.&lt;br /&gt;Szczerze polecam.&lt;br /&gt;Julka zaczytana była razem ze mną, więc chyba lepszej rekomendacji nie ma :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8165144057524817187?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8165144057524817187/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/rok-w-poziomce.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8165144057524817187'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8165144057524817187'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/rok-w-poziomce.html' title='Rok w Poziomce'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-kbnS_mTyJsk/Ty1GNuhZmiI/AAAAAAAAASI/LVtIlzJ41Fc/s72-c/0+007.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-9126120266515176924</id><published>2012-02-03T15:04:00.000+01:00</published><updated>2012-02-03T15:04:34.234+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autoportret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Co z tym życiem?</title><content type='html'>Nie mam pojęcia co zrobić ze swoim życiem zawodowym. Mam totalną pustkę. Dookoła słyszę "spokojnie, masz jeszcze czas do końca wychowawczego". Ale ja nie chcę tego czasu zmarnować. Po wychowawczym chcę mieć już jakiś plan na życie. Pomysł. Marzenie chociażby.&lt;br /&gt;Powrót do mojej pracy sprzed ciąży jest niemożliwy. Po pierwsze nie lubiłam swojej pracy. Ba, nawet się do niej nie nadawałam. A po drugie musiałabym dziennie dojeżdżać ponad 50 km w jedną stronę. Więc wyglądałoby to tak, że robiłabym coś czego nie znoszę tylko po to, by pensję przeznaczać na dojazdy i opiekunkę dla Julki.&lt;br /&gt;Wiecznie siedzieć w domu też nie chcę. Nie żeby mi było źle z Julką. Co to, to nie! Uwielbiam patrzeć jak rozwija się moje dziecię. Uwielbiam nasze codzienne małe rytuały i zabawy. Ale za kilka lat zwiększy nam się rata kredytu i miło by było budżet domowy jakimś groszem zasilić.&lt;br /&gt;Miałam kilka pomysłów, ale po dokładnym przemyśleniu zostałam sprowadzona na ziemię i plany pękły jak bańka mydlana. Wiem, że jak się czegoś bardzo, ale to bardzo chce, to cały wszechświat jest przychylny. Tylko, że ja nie jestem do własnych pomysłów przekonana w 100 procentach.&lt;br /&gt;Chciałabym dokończyć studia i magistra zrobić, albo chociaż jakąś podyplomówkę, ale nie chcę znowu z kierunkiem trafić jak kulą w płot. Już jeden papier mam, którym mogę sobie.... pomachać.&lt;br /&gt;Z podziwem patrzę na kobiety, które podczas urlopu wychowawczego znajdują pomysł na własny biznes. Ja mam oczy szeroko otwarte i umysł też, ale CIEMNOŚĆ WIDZĘ.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-6HbgoUjZbeM/TyvpG8USoJI/AAAAAAAAASA/1hrqH72M0xU/s1600/0+021.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="267" src="http://4.bp.blogspot.com/-6HbgoUjZbeM/TyvpG8USoJI/AAAAAAAAASA/1hrqH72M0xU/s400/0+021.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Julka śpi. Mąż pracuje. A ja korzystając z okazji wskoczę pod koc i zanurzę się w lekturze. Może znajdę jakiś znak.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-9126120266515176924?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/9126120266515176924/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/co-z-tym-zyciem.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/9126120266515176924'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/9126120266515176924'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/co-z-tym-zyciem.html' title='Co z tym życiem?'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-6HbgoUjZbeM/TyvpG8USoJI/AAAAAAAAASA/1hrqH72M0xU/s72-c/0+021.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4665388795699989103</id><published>2012-02-02T20:05:00.000+01:00</published><updated>2012-02-02T20:05:14.329+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Za jakie grzechy?</title><content type='html'>W niedziele muszę jechać do teściowej. I już jestem cała spięta i zdenerwowana. Tak właśnie na mnie działa ta kobieta. Tak się zastanawiam, po co ja właściwie mam do niej jechać. W końcu ona nie przyjechała na moje urodziny. &lt;br /&gt;Eh, wiem... robię to dla mojego męża. Ciekawe czy on to docenia, że tak się dla niego poświęcam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przychodzi facet do sklepu i pyta:&lt;br /&gt;- Czy jest cukier w kostkach?&lt;br /&gt;- Nie.- odpowiada sprzedawczyni.&lt;br /&gt;-A jakieś inne tanie bombonierki dla teściowej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I to by było na tyle :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4665388795699989103?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4665388795699989103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/za-jakie-grzechy.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4665388795699989103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4665388795699989103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/02/za-jakie-grzechy.html' title='Za jakie grzechy?'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4858738317307679260</id><published>2012-01-31T13:39:00.001+01:00</published><updated>2012-02-07T23:25:41.683+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Recenzje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Dobra książka</title><content type='html'>Określenie "dobra książka" za sprawą Julki nabrało dla mnie nowego znaczenia. Dosłownego.&lt;br /&gt;Książeczka jest już wymiętoszona, a każda karta skosztowana.&lt;br /&gt;A jak już o książkach mowa, to pozwolę sobie zareklamować serię książeczek dla najmłodszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-N7oiT7Vh6bs/TyfgWyezEnI/AAAAAAAAAR4/RN-LxeHm2qg/s1600/%252801%2529+Julka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-N7oiT7Vh6bs/TyfgWyezEnI/AAAAAAAAAR4/RN-LxeHm2qg/s640/%252801%2529+Julka.jpg" width="640" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Są to czarno-białe książeczki, z grubymi kartami. A na kartach namalowane proste obrazeczki- jabłuszko, samochód, zwierzątka....&amp;nbsp; Skierowane są dla najmłodszych. Kontrastowe kolory skupiają ich uwagę.&lt;br /&gt;Julka jest nimi zachwycona.&lt;br /&gt;Książeczki te niestety nie należą do najtańszych, ale z pewnością warto kupić chociaż jedną. Fantastycznie rozwijają wyobraźnię maluszka. Nam akurat udało się je wygrać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4858738317307679260?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4858738317307679260/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/dobra-ksiazka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4858738317307679260'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4858738317307679260'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/dobra-ksiazka.html' title='Dobra książka'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-N7oiT7Vh6bs/TyfgWyezEnI/AAAAAAAAAR4/RN-LxeHm2qg/s72-c/%252801%2529+Julka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3376958192008993348</id><published>2012-01-30T22:45:00.000+01:00</published><updated>2012-01-30T22:45:28.570+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Kubuś Puchatek i spółka</title><content type='html'>Babcia Danusia jest kochana. Rozpieszcza Julkę do granic możliwości. Za każdym razem coś jej prezentuje. Tym razem Julijka dostała książeczkę. Piękną, kolorową, mięciutką i piszczącą. W sam raz do kąpieli.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-rPTA4KLWc7c/TycOiZURXTI/AAAAAAAAARk/4kbaLKRtH4Y/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-rPTA4KLWc7c/TycOiZURXTI/AAAAAAAAARk/4kbaLKRtH4Y/s400/1.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Najpierw starannie książeczka została "przeczytana" od deski do deski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UImvuy0fjUA/TycOjDRtGVI/AAAAAAAAARw/UxyjH-yhlkM/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-UImvuy0fjUA/TycOjDRtGVI/AAAAAAAAARw/UxyjH-yhlkM/s400/2.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;A następnie Julka postanowiła zapoznać się z nią bliżej.Test smaku wykonany :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ChtI0fa3chw/TycOhbS_StI/AAAAAAAAARg/NBZUxSBHhrE/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-ChtI0fa3chw/TycOhbS_StI/AAAAAAAAARg/NBZUxSBHhrE/s400/3.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3376958192008993348?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3376958192008993348/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/kubus-puchatek-i-spoka.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3376958192008993348'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3376958192008993348'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/kubus-puchatek-i-spoka.html' title='Kubuś Puchatek i spółka'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-rPTA4KLWc7c/TycOiZURXTI/AAAAAAAAARk/4kbaLKRtH4Y/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5877303931281316503</id><published>2012-01-24T17:26:00.001+01:00</published><updated>2012-01-24T22:27:06.992+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Ach te seriale</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-lWuMCzIJVi4/Tx7ZNq9l0DI/AAAAAAAAARY/Vy2hB4GkGtE/s1600/seriale.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://2.bp.blogspot.com/-lWuMCzIJVi4/Tx7ZNq9l0DI/AAAAAAAAARY/Vy2hB4GkGtE/s1600/seriale.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&lt;b&gt;ZASADY ZABAWY:&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;1. Opublikuj u siebie na blogu logo taga.&lt;br /&gt;2. Napisz, kto Cię otagował.&lt;br /&gt;3. Zaproś co najmniej 5&amp;nbsp;innych blogów&lt;br /&gt;4. Wymień i opisz kilka swoich ulubionych seriali&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kucharczyki.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Voluś&lt;/a&gt; zaprosił mnie do zabawy. W pierwszej chwili miałam ochotę Go udusić rękami w rękawiczkach (by nie zostawić śladów). Teraz się wyda, że siedzę przed grajpudłem i oglądam te wszystkie durne i nie do końca durne seriale. A oto moje najulubieńsze seriale:&lt;br /&gt;1. Zbuntowany Anioł&lt;br /&gt;2. Podwójne życie Angeliki&lt;br /&gt;3. Triumf miłości&lt;br /&gt;4. Kiedy się zakocham&lt;br /&gt;5. Moda na sukces&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak na serio:&lt;br /&gt;1. &lt;a href="http://przepisnazycie.tvn.pl/" target="_blank"&gt;&lt;i&gt;&lt;b&gt;Przepis na życie&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;/a&gt;-&amp;nbsp; uwielbiam te dialogi, świetną obsadę i apetyczne ujęcia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-WC8zxZvmQhg/Tx7YZEJkHoI/AAAAAAAAAQs/Ltm_RaGV-vU/s1600/pnz.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="271" src="http://1.bp.blogspot.com/-WC8zxZvmQhg/Tx7YZEJkHoI/AAAAAAAAAQs/Ltm_RaGV-vU/s400/pnz.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;2. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Grey's Anatomy&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;- za przystojnego dr Derek'a Shepherd'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-hJQjSXMUFGM/Tx7Ya_jMZ6I/AAAAAAAAARA/Ed7Y5EaN81A/s1600/ga.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-hJQjSXMUFGM/Tx7Ya_jMZ6I/AAAAAAAAARA/Ed7Y5EaN81A/s400/ga.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;3. &lt;a href="http://www.tvp.pl/seriale/komediowe/rodzinkapl" target="_blank"&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;Rodzinka.pl&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;-&amp;nbsp; za ukazanie perypetii życia rodzinnego z dużą dawką humoru.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--dFNbzB0jUM/Tx7YZlbCv1I/AAAAAAAAAQ0/X19YOhSWRUk/s1600/rp.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="217" src="http://1.bp.blogspot.com/--dFNbzB0jUM/Tx7YZlbCv1I/AAAAAAAAAQ0/X19YOhSWRUk/s400/rp.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;4. &lt;i&gt;&lt;b&gt;Awkward&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;-&amp;nbsp; hmm... po prostu lubię, choć nie wiem za co :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-QG5-Gtpksbs/Tx7YaY30NYI/AAAAAAAAAQ8/2ZvyFNqoIyA/s1600/a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="288" src="http://2.bp.blogspot.com/-QG5-Gtpksbs/Tx7YaY30NYI/AAAAAAAAAQ8/2ZvyFNqoIyA/s400/a.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;5.&lt;i&gt;&lt;b&gt; &lt;a href="http://nawspolnej.tvn.pl/" target="_blank"&gt;Na Wspólnej&lt;/a&gt;&lt;/b&gt;&lt;/i&gt;- ponieważ powtórki lecą podczas naszej porannej krzątaniny.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-IimElC-PddQ/Tx7YYs8_mSI/AAAAAAAAAQo/Mhnw8q-vbew/s1600/nw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="225" src="http://1.bp.blogspot.com/-IimElC-PddQ/Tx7YYs8_mSI/AAAAAAAAAQo/Mhnw8q-vbew/s400/nw.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Do zabawy zapraszam:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://nasz-dzien-za-dniem.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Dzień za dniem&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://eozynka.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Ada to nie wypada&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://la-petitte-princesse.blogspot.com/?zx=8a942649e2c3bb2e" target="_blank"&gt;Aventures La Petitte Princesse et son Prince &lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://kfiatushek.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Kfiatushkowe koleje losu&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://baby-under-construction.blogspot.com/" target="_blank"&gt;Baby under Construcion/ Baby in Development&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5877303931281316503?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5877303931281316503/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/ach-te-seriale.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5877303931281316503'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5877303931281316503'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/ach-te-seriale.html' title='Ach te seriale'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-lWuMCzIJVi4/Tx7ZNq9l0DI/AAAAAAAAARY/Vy2hB4GkGtE/s72-c/seriale.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7922622422229414858</id><published>2012-01-23T23:58:00.003+01:00</published><updated>2012-01-24T00:06:44.140+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Zmutowane drzewka w zimowej krainie</title><content type='html'>W tym roku mam niezniszczalną choinkę. Zmutowaną jakąś. Igiełki jej nie padają, gałązki ma mocne i cały czas pachnie lasem. Już nawet jakiś czas temu odcięłam jej dopływ wody. A ona nic. Nic sobie z tego nie robi. Stoi dostojnie w pokoju i nie ma zamiaru się wynieść. Może by ją tak przetrzymać do następnych Świąt?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-AbcKpEdDJZw/Tx3kvTcoCxI/AAAAAAAAAQU/XsP-Zu_MmYU/s1600/2012-01-23+22.39.33.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-AbcKpEdDJZw/Tx3kvTcoCxI/AAAAAAAAAQU/XsP-Zu_MmYU/s320/2012-01-23+22.39.33.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;A śnieg pada.&lt;br /&gt;I pada.&lt;br /&gt;A jutro znowu zacznie trochę topnieć.&lt;br /&gt;A wieczorem znowu zacznie padać.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7922622422229414858?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7922622422229414858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/zmutowane-drzewka-w-zimowej-krainie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7922622422229414858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7922622422229414858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/zmutowane-drzewka-w-zimowej-krainie.html' title='Zmutowane drzewka w zimowej krainie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-AbcKpEdDJZw/Tx3kvTcoCxI/AAAAAAAAAQU/XsP-Zu_MmYU/s72-c/2012-01-23+22.39.33.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4567915167510025324</id><published>2012-01-19T22:37:00.000+01:00</published><updated>2012-01-19T22:37:29.267+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Dylematy młodej mamy</title><content type='html'>Mam mętlik w głowie.&lt;br /&gt;Mam dziecko, za które jestem odpowiedzialna. Muszę podejmować decyzje, choć czasami błądzę jak dziecko we mgle i chciałabym, by ktoś za mnie zadecydował. Nikt nie mówił, że będzie łatwo... Oj nie..&lt;br /&gt;Ostatnio moje myśli skupiają się na odstawieniu Julki od piersi i przejściu na butelkę. Za 3 dni Julka rozpocznie 5 miesiąc, więc teoretycznie w to co najważniejsze się zaopatrzyła. Z drugiej jednak strony mówi się, że karmić powinno się przynajmniej do ukończenia 6 miesiąca życia. I pewnie bym tak karmiła, ale widzę, że wciąż coś moje dzieciątko uczula. I nie mam bladego pojęcia co. Kakao i czekolada zabronione- to już odkryłam. Lekarka kazała odstawić mi również cały nabiał. To też nie jem jaj, mleka, jogurtów, serów. A jednak wciąż coś przeszkadza mojej Julce. Mimo, że ją natłuszczam specjalną maścią kilka razy dziennie i tak ma suchą skórę. Chcę dla niej najlepszego i dlatego poważnie zastanawiam się nad przejściem na specjalne mleko, które nie będzie jej uczulało. Sama nie wiem co jest lepsze. Może jednak powinnam nadal karmić ją piersią mimo, że nie do końca jej wszystko pasuje. Nie wiem...&lt;br /&gt;Pomijam już fakt, że mój organizm powoli buntuje się z powodu braku niektórych składników w organizmie. Łykam witaminki, ale jak widać nie jest to wystarczające. Na szczęście anemia nie wróciła, więc i tak jest dobrze. &lt;br /&gt;Za dwa tygodnie idziemy na szczepienie i wtedy doradzę się lekarki co mam z tym fantem zrobić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-bn7i_Y1m0C8/TxiM4CPflYI/AAAAAAAAAQI/k4y2uoKWUb4/s1600/25.12+156.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="265" src="http://3.bp.blogspot.com/-bn7i_Y1m0C8/TxiM4CPflYI/AAAAAAAAAQI/k4y2uoKWUb4/s400/25.12+156.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Kolejną sprawą nad którą ostatnio myślę, to kwestia smoczka. Julka wyraźnie go nie lubi. Nie jestem zagorzałą zwolenniczką smoczków i początkowo cieszyłam się z tego, że moja córeczka nimi gardzi. Jednak gdy w ruch poszły palce nie było mi zbytnio do śmiechu. I tu znowu- jedni twierdzą, że palce lepsze inni że smoczek. A ja? Ja nie wiem co mam myśleć. Wiem tylko tyle, że Julka nie akceptuje ich. I znów dylemat- przekonywać dziecko do smoczka (tylko jak?), czy pozwolić cycać paluszki?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4567915167510025324?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4567915167510025324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/dylematy-modej-mamy.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4567915167510025324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4567915167510025324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/dylematy-modej-mamy.html' title='Dylematy młodej mamy'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-bn7i_Y1m0C8/TxiM4CPflYI/AAAAAAAAAQI/k4y2uoKWUb4/s72-c/25.12+156.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4224956658471668747</id><published>2012-01-16T22:40:00.001+01:00</published><updated>2012-01-16T23:06:40.603+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Już tuż tuż</title><content type='html'>&lt;div style="text-align: center;"&gt;Na horyzoncie pojawił się pierwsze ząbek.&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Jeszcze dobrze go nie widać, ale czuć.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;Julka pierwszy ząbek znosi świetnie. Zuch dziewczynka :))&lt;br /&gt;Czasami się zastanawiam czy moja dziecina nie jest jakąś kosmitką.&lt;br /&gt;Nie skończyła jeszcze pierwszego miesiąca kiedy zaczęła przesypiać całe noce,&lt;br /&gt;a teraz aż rwie się do siadania. Leżenie przestało jej się podobać.&lt;br /&gt;Walczy ile sił, by tylko przybrać inną pozycję. Nawet całkiem wysoko się podnosi sama.&lt;br /&gt;Trochę się boję, że takie szybkie siadanie nie wpływa dobrze na kręgosłupek małego człowieczka,&lt;br /&gt;ale ostatecznie ona sama tego chce, do niczego jej nie zmuszam.&lt;br /&gt;Mimo to, uważam, ze to mała kosmitka :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qxIL0aRZriE/TxSYsK7yO5I/AAAAAAAAAQA/2UNSruu6He0/s1600/0+019.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-qxIL0aRZriE/TxSYsK7yO5I/AAAAAAAAAQA/2UNSruu6He0/s400/0+019.jpg" width="266" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4224956658471668747?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4224956658471668747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/juz-tuz-tuz.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4224956658471668747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4224956658471668747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/juz-tuz-tuz.html' title='Już tuż tuż'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-qxIL0aRZriE/TxSYsK7yO5I/AAAAAAAAAQA/2UNSruu6He0/s72-c/0+019.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5896125946018880911</id><published>2012-01-11T00:07:00.000+01:00</published><updated>2012-01-11T00:07:46.472+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Kluski zniknęły, książki są, a śnieg się skrzy.</title><content type='html'>W końcu się doczekałam.&lt;br /&gt;Przyszły moje upragnione książki, które zamówiłam już jakiś czas temu. "Rok w Poziomce", "Lato w Jagódce" i "Powrót do Poziomki". A wszystko oczywiście Katarzyny Michalak. Niestety dzisiaj nie udało mi się rozpocząć lektury, bo jakaś taka "zarobiona" jestem. Wciąż coś dłubię, przeglądam, gotuję, spaceruję, porządkuję, w przerwach puzzle układam, a dziś w końcu wystawiłam na sprzedaż nienoszone ciuchy, które tylko zabierały mi cenne miejsce w szafie.&lt;br /&gt;Gdyby ktoś był zainteresowany to zapraszam na allegro. Ukrywam się pod nickiem olawilk. Znaleźć można ciuchy, buty, pościel dziecięcą oraz&amp;nbsp; fantastyczny garnuszek na klocuszek Fisher Price. Wszystko oczywiście w atrakcyjnych cenach :))&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-P-X1lWOqiiU/TwzErIpA-jI/AAAAAAAAAP4/DEtHD0X2k_s/s1600/0+116.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-P-X1lWOqiiU/TwzErIpA-jI/AAAAAAAAAP4/DEtHD0X2k_s/s400/0+116.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Dzisiaj również spadł śnieg. I nie dość tego że spadł, to jeszcze przez cały dzień cieszył oczy. Tej zimy, to pierwszy taki dzień. Fakt- śniegu dużo nie było, ale wystarczająco by przyjemnie trzeszczał pod butami. Oczywiście nie mogłyśmy z Julką pominąć spaceru w tak uroczy dzień. Dziecina oczywiście przespała wszystko, ale to żadna nowość. Jakby mnie ktoś wpakował w ciepły kombinezon i śpiworek, a do tego jeszcze kołysał, to zachowałabym się dokładnie tak samo jak Julka :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po powrocie nabrałam ochoty za pomidorową. A że obiadu jeszcze nie miałam, to wielce się nie zastanawiając do czynów przystąpiłam. Nawet miałam domowej roboty przecież pomidorowy. Sama zrobiłam :)) Byłam już o krok, aby zrobić tę pomidorówkę tak jak robi to moja kochana babcia. Nawet zadzwoniłam do niej, by dowiedzieć się jak ona te kluseczki robi. Zrobiłam wszystko wedle polecenia. Ale jako, że babcią jeszcze nie jestem (ba ! nawet daleka droga moja do takiego tytułu) to i kluseczki mi nie wyszły. Jakoś się tak rozpłynęły w powietrzu. A dokładniej w zupie. Mimo to mężusiowi smakowała (bo co biedak miał powiedzieć ? :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5896125946018880911?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5896125946018880911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/kluski-znikney-ksiazki-sa-snieg-sie.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5896125946018880911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5896125946018880911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/kluski-znikney-ksiazki-sa-snieg-sie.html' title='Kluski zniknęły, książki są, a śnieg się skrzy.'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-P-X1lWOqiiU/TwzErIpA-jI/AAAAAAAAAP4/DEtHD0X2k_s/s72-c/0+116.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6308002645955919869</id><published>2012-01-09T16:48:00.000+01:00</published><updated>2012-01-09T16:48:16.459+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Zniknęłam</title><content type='html'>A wszystko przez mojego męża, który mając dość mojego narzekania na zamulony telefon, kupił mi nową zabaweczkę. Ot tak, zrobił mi niespodziankę. Pewnego dnia pojechał do sklepu i przywiózł mi nowiutki, zafoliowany telefon. A mi głupio się zrobiło, ponieważ ostatnio jakaś taka niedobra byłam dla niego. Tak jakoś krzyczałam i się na nim wyżywałam. Pierwsze dwa dni próbowałam się z moim nowym telefonikiem oswoić. Nie było to łatwe, bo telefon dotykowy, a ja taka niewprawiona. Dałam radę :)) I wciąż nie mogę się nim nacieszyć.&lt;br /&gt;Jako że mój smartfonik ma WiFi, nie włączałam nawet komputera, bo pocztę i blogi sprawdzałam przez komórkę.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-tjg982upeZ8/TwsLzFfrJSI/AAAAAAAAAPg/TZm2V3Y8IP0/s1600/2012-01-08+18.55.46.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/-tjg982upeZ8/TwsLzFfrJSI/AAAAAAAAAPg/TZm2V3Y8IP0/s320/2012-01-08+18.55.46.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Gdy już chciałam wrócić na blogowe łono, mój mąż zaskoczył mnie puzzlami- 1500 elementów. No i układamy. Całkiem nieźle nam idzie, ale koniec jeszcze daleki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-PZzkggHGq4o/TwsDaCfk9HI/AAAAAAAAAPI/u9ug0DyGLlM/s1600/2012-01-09+14.44.16.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-PZzkggHGq4o/TwsDaCfk9HI/AAAAAAAAAPI/u9ug0DyGLlM/s320/2012-01-09+14.44.16.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Julka odkrywa nowe dźwięki. Wywala jęzorek na wierzch i sobie gada. Szczegół, że cała się przy tym opluwa, najważniejszy jest ubaw jaki z tego ma Julka i my :))&lt;br /&gt;No nic, czas ugotować obiad, na przyjście mężusia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6308002645955919869?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6308002645955919869/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/znikneam.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6308002645955919869'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6308002645955919869'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/znikneam.html' title='Zniknęłam'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-tjg982upeZ8/TwsLzFfrJSI/AAAAAAAAAPg/TZm2V3Y8IP0/s72-c/2012-01-08+18.55.46.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8281695564781352834</id><published>2012-01-03T12:29:00.001+01:00</published><updated>2012-01-03T15:19:17.324+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Pierwsze zmiany w Nowym Roku</title><content type='html'>Nowy roku ruszył pełną parą, aż się za nim zakurzyło. Dopiero co był Sylwester, szampan Piccollo i fajerwerki, a już kartki kalendarza pokazują 3 stycznia. Zaraz pewnie będą święta Wielkanocne, wakacje, jesień i znów zima, Boże Narodzenie i Sylwester.&lt;br /&gt;W tym roku nie robię żadnych planów, bo i tak nigdy z nich nic nie wychodzi, a jak nie planuję, to proszę ile się działo. Więcej niż byłam sobie w stanie wyobrazić.&lt;br /&gt;Wizyty u fryzjera też nie planowałam. Ba, ja nawet ścinania włosów nie planowałam. Gdzież tam! Przecież ja zapuszczam włosy. No i tak mnie jakoś podkusiło. A co dziwniejsze- mój mąż NAMAWIAŁ mnie do tego. Mój mąż, który zawsze powtarzał, że ładnie wyglądałam w długich włosach i że nie wyobraża sobie mnie w krótszej fryzurze. A tu proszę, jaka zmiana postawy w nowym roku.&lt;br /&gt;Fryzurka wyszła świetnie. Ja zadowolona, Tomek również, Julka trochę mniej bo nie ma już za co ciągnąć. Ciekawe kiedy wpadnę na pomysł ponownego zapuszczania włosów :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tu proszę bardzo- Julka i jej pierwszy kabanos :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-sDLw7hofBdM/TwLmJX4VfnI/AAAAAAAAAO8/AqiWegaUUUM/s1600/0+006-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-sDLw7hofBdM/TwLmJX4VfnI/AAAAAAAAAO8/AqiWegaUUUM/s400/0+006-1.jpg" width="272" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8281695564781352834?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8281695564781352834/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/pierwsze-zmiany-w-nowym-roku.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8281695564781352834'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8281695564781352834'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/pierwsze-zmiany-w-nowym-roku.html' title='Pierwsze zmiany w Nowym Roku'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-sDLw7hofBdM/TwLmJX4VfnI/AAAAAAAAAO8/AqiWegaUUUM/s72-c/0+006-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3218059540866868584</id><published>2012-01-01T22:32:00.000+01:00</published><updated>2012-01-01T22:32:36.176+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autoportret'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>W pierwszy dzień Nowego Roku</title><content type='html'>Mówi się, że jaki pierwszy dzień nowego roku- taki cały rok. Nie uwierzycie co ja zrobiłam. Nie uwierzycie, bo i ja sobie nie wierzę. POJECHAŁAM DO TEŚCIOWEJ. Stwierdziłam, że skoro zaczyna się nowy rok, to każdy ma szansę na poprawę i nie ma co wiele rozpamiętywać przeszłości. Niestety należę do osobników dość pamiętliwych, więc moja teściowa nie ma zupełnie czystej karty. Postanowiłam dać jej jeszcze jedną szansę. I co się okazało? Wykorzystała ją należycie. Widać było, że się starała. Zawsze mogłabym się do czegoś przyczepić, ale jak na nią to i tak ogromne postępy zrobiła. Milowy krok by się rzekło. Może coś zrozumiała, przemyślała... Może... Specjalnie na to nie liczę, ale na razie może być. Cuda noworoczne się zdarzają.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z całą pewnością mogę powiedzieć, że rok 2011- to był mój rok.&lt;br /&gt;- Znalazłam nową pracę &lt;br /&gt;- Zaręczyłam się&lt;br /&gt;- Zaszłam w ciążę&lt;br /&gt;- Wyszłam za mąż&lt;br /&gt;- Kupiłam mieszkanie&lt;br /&gt;- Urodziłam piękną córeczkę&lt;br /&gt;- Przytyłam 18 kilogramów&lt;br /&gt;- Schudłam 17 kilogramów&lt;br /&gt;- Wyleczyliśmy Julkowe bioderka&lt;br /&gt;- Ochrzciliśmy Julkę &lt;br /&gt;- Polubiłam gotowanie&lt;br /&gt;- Wciąż uczę się jak być dobrą mamą i żoną.&lt;br /&gt;Ciekawe co przyniesie nam nowy rok. Mam nadzieję, że będzie choć odrobinę spokojniejszy niż poprzedni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Wszystkim Wam życzę, aby ten rok był szczęśliwy, zdrowy oraz pełen miłości i spełnionych marzeń.&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3218059540866868584?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3218059540866868584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/w-pierwszy-dzien-nowego-roku.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3218059540866868584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3218059540866868584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2012/01/w-pierwszy-dzien-nowego-roku.html' title='W pierwszy dzień Nowego Roku'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-926515598869199096</id><published>2011-12-31T00:39:00.000+01:00</published><updated>2011-12-31T00:39:17.971+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Relaks'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Polacy czytają średnio 4 książki rocznie</title><content type='html'>A co tam, pochwalić się muszę. Ostatnio wygrałam w konkursie 80 zł. Postanowiłam więc, że te pieniądze przeznaczę na siebie. Na jakieś małe przyjemności. I w taki oto sposób przed chwilą kupiłam na allegro serię trzech książek mojej ulubionej ostatnio autorki- Katarzyny Michalak. Moja miłość do tejże pisarki zrodziła się niewinnie, gdy na urodziny dostałam od koleżanki książkę pod dziwnym tytułem "Poczekajka". Książka leżała sobie na półce i zbierała kurz, bowiem nie mogłam się za czytanie zabrać. Czas znalazł się, gdy przeszłam na zwolnienie lekarskie podczas ciąży. Książkę wchłonęłam w mig. Zdobycie drugiej części nie było proste, ale chcieć to móc, więc postawiłam wszystko do góry nogami i udało się. Za kilka dni leciałam znowu do księgarni po ostatnią już część trylogii. Smutno było ją kończyć czytać, z poczuciem, że to już ostatnia.&lt;br /&gt;Z racji, że moja Julka jest grzeczna, postanowiłam nadrobić książkowe zaległości.&lt;br /&gt;Nie mogę się już doczekać kiedy dojdzie przesyłka i będę mogła poznać bohaterów kolejnej trylogii.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-926515598869199096?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/926515598869199096/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/polacy-czytaja-srednio-4-ksiazki.html#comment-form' title='Komentarze (10)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/926515598869199096'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/926515598869199096'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/polacy-czytaja-srednio-4-ksiazki.html' title='Polacy czytają średnio 4 książki rocznie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>10</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6806254192599146728</id><published>2011-12-30T17:17:00.001+01:00</published><updated>2011-12-30T17:26:13.410+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>I po Świętach</title><content type='html'>Tegoroczne Święta były inne niż wszystkie poprzednie. Najbardziej zdałam sobie z tego sprawę, gdy przy stole wigilijnym oprócz mamy, brata i jego rodzinki, babci, cioć, wujków i kuzynów był mój MĄŻ (nadal się do tego określenia nie przyzwyczaiłam) oraz Julka- moja kochana córeczka. Przedziwne to było uczucie. Kolejnym momentem, w którym zdałam sobie sprawę z tego, że jest już inaczej, był powrót do domu. Naszego domu. Mojego, Tomka i Julki.&lt;br /&gt;Święta były wyjątkowe również z tego względu, że w pierwszy dzień odbył się chrzest Julki. Nasza mała księżniczka była jak zwykle grzeczna jak aniołek. O dziwo, nie przespała uroczystości. Patrzyła szeroko otwartymi oczkami na to, co dzieje się dookoła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-tJlibVZwWu0/Tv3mBDi6M6I/AAAAAAAAAOw/V20VGKnWuog/s1600/25.12+142-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-tJlibVZwWu0/Tv3mBDi6M6I/AAAAAAAAAOw/V20VGKnWuog/s400/25.12+142-1.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Zachowania mojej teściowej w tegoroczne Święta nie będę komentować. Szkoda słów. Tak czy inaczej, tylko ona na tym straci. Od początku ani mnie, ani mojej ciąży nie akceptowała. Wszystko więc kiedyś obróci się przeciwko niej.&lt;br /&gt;Dlaczego tak fantastyczne Święta trwają tak krótko? Dopiero co się zaczęły, a już się skończyły. Co więcej, nie wiem kiedy minął ten tydzień do Sylwestra. Czas za szybko biegnie... Gdy patrzę na Julkę, to nie wiem kiedy ona tak szybko urosła. Przecież dopiero co była w brzuchu, a teraz już kolejne ubranka musiałam schować, bo jakieś takie za małe, za ciasne, za krótkie się zrobiły. Przeraża mnie fakt, że moja córeczka tak szybko rośnie. I staje się coraz bardziej samodzielna. Gdy odstawię ją od piersi i przejdziemy na butelkę, to moje maleństwo praktycznie już mnie nie będzie potrzebowało. Z jednej strony miałabym więcej czasu dla siebie. Spokojnie mogłabym pojechać na basen, czy na zakupy. Ale z drugiej strony lubię tę naszą zależność od siebie. No cóż, czas się chyba pogodzić z tym, że przestaję być całym światem dla mojej córeczki. Mam nadzieję, że nie będę jedną z tych matek, które nie pozwalają mieć dzieciom własnego życia i we wszystko wtykają swoje trzy grosze. Jest dla mnie nadzieja, ponieważ moja mama to chodzący ideał. Tak, tak. nie żartuję. Ona nigdy mnie nie ograniczała, pozwalała żyć własnym życiem, popełniać błędy, a kiedy się sparzyłam- przygarnęła, pocieszyła i starała się nie wytykać "a nie mówiłam". Mamuś, kocham Cię i chcę być taką mamą, jaką Ty jesteś dla mnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6806254192599146728?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6806254192599146728/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/i-po-swietach.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6806254192599146728'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6806254192599146728'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/i-po-swietach.html' title='I po Świętach'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-tJlibVZwWu0/Tv3mBDi6M6I/AAAAAAAAAOw/V20VGKnWuog/s72-c/25.12+142-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2518428157074677638</id><published>2011-12-24T14:04:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T14:04:06.909+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Wesołych Świąt !!!</title><content type='html'>Będzie krótko, bo czas ucieka, a wypadałoby się jakoś ogarnąć na tę uroczystą kolację.&lt;br /&gt;Wszystkim stałym bywalcom, czytelnikom i podglądaczom mojego brudnopisu życzę &lt;b&gt;&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;b&gt;Radosnych Świąt pełnych miłości. Niech się spełnią WSZYSTKIE Wasze marzenia.&amp;nbsp;&lt;/b&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-rOenAP89Tn4/TvXNW8PstqI/AAAAAAAAAOI/VT-JxBD3pqo/s1600/grudzien+010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-rOenAP89Tn4/TvXNW8PstqI/AAAAAAAAAOI/VT-JxBD3pqo/s400/grudzien+010.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-S1vrztZVdgY/TvXNX2I5Y0I/AAAAAAAAAOQ/iMthOJh1RQU/s1600/grudzien+011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-S1vrztZVdgY/TvXNX2I5Y0I/AAAAAAAAAOQ/iMthOJh1RQU/s400/grudzien+011.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-qpTzfcvgpVo/TvXNY_d2COI/AAAAAAAAAOU/SufsnOBm8Go/s1600/grudzien+012.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-qpTzfcvgpVo/TvXNY_d2COI/AAAAAAAAAOU/SufsnOBm8Go/s400/grudzien+012.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2518428157074677638?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2518428157074677638/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2518428157074677638'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2518428157074677638'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/wesoych-swiat.html' title='Wesołych Świąt !!!'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-rOenAP89Tn4/TvXNW8PstqI/AAAAAAAAAOI/VT-JxBD3pqo/s72-c/grudzien+010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8779378694123010205</id><published>2011-12-23T23:30:00.000+01:00</published><updated>2011-12-24T00:34:13.949+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>W przedświątecznej gorączce</title><content type='html'>Zarobiona jestem, że tak się wyrażę. Niby na Święta wyjeżdżamy i w domu nas nie będzie, a mimo to cały dzień dzisiaj coś robiłam. A to sprzątałam, a to gotowałam (bo przecież coś jeść trzeba), a to piekłam i tak na zmianę.&lt;br /&gt;Z jedzeniem nie szalałam. Skoro w domu będziemy tylko na śniadaniach, to ograniczyliśmy się tylko do sałatki i galarety z kurczakiem. Mieszkanie wysprzątaliśmy, bo tak jakoś przyjemniej. Ciast dzisiaj upiekłam sztuk 3 i babeczki- sztuk 36. Jedno ciasto obiecałam babci, więc je jutro zabieram na Wigilię, a reszta będzie na chrzest Julki. W menu restauracji ciast nie było, więc musiałam się sama za to zabrać. A że piec lubię, więc kein problem :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-RHKDkFvZes0/TvUNI8Wz3QI/AAAAAAAAAM0/p0_wtoIqxi0/s1600/grudzien+167.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-RHKDkFvZes0/TvUNI8Wz3QI/AAAAAAAAAM0/p0_wtoIqxi0/s400/grudzien+167.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Choineczka w tym roku wcześniej niż zwykle cieszy moje oczy. Zazwyczaj zielone drzewko stroiłam 23 grudnia. Tym razem dekorowanie mieszkania zarządziłam wcześniej ze względu na Julkę. Nie chciałam robić nic w pośpiechu. Dzieciątko moje zachwycone jest choinką i lampkami. Tegoroczne drzewko jest nie tylko Julki pierwszym w życiu, ale i pierwszym w naszym małżeńskim. Dziwnie tak się stroiło choinkę z Tomkiem. Życzę sobie i Jemu, abyśmy jeszcze wiele takich choinek wspólnie ustroili.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-D0EttRRubkA/TvUNeC4AUPI/AAAAAAAAANk/XY0bTLD-FVs/s1600/grudzien+162.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-D0EttRRubkA/TvUNeC4AUPI/AAAAAAAAANk/XY0bTLD-FVs/s400/grudzien+162.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Wczoraj byliśmy z Julką na szczepieniu oraz na ogólnych oględzinach u pani doktor.&lt;br /&gt;Julka wczoraj skończyła 3 miesiące, waży 6,095 kg, 62 cm wzrostu. Szczepienia przyjęła dzielnie (w przeciwieństwie do tatusia, który nie mógł na to patrzeć i wyszedł). Okazało się również, że wciąż coś Julkę uczula i powinnam odstawić cały nabiał. Ale to po Świętach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8779378694123010205?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8779378694123010205/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/w-przedswiatecznej-goraczce.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8779378694123010205'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8779378694123010205'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/w-przedswiatecznej-goraczce.html' title='W przedświątecznej gorączce'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-RHKDkFvZes0/TvUNI8Wz3QI/AAAAAAAAAM0/p0_wtoIqxi0/s72-c/grudzien+167.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8326821575164261105</id><published>2011-12-16T23:25:00.000+01:00</published><updated>2011-12-16T23:25:35.098+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Delegacja-sracja</title><content type='html'>Nie lubię jak Tomek wyjeżdża w delegacje. Nie znoszę tego!&lt;br /&gt;Gdy byłam w ciąży, za każdym razem gdy mój mąż wyjeżdżał zawsze coś się działo- a to źle się czułam, a to zaczęłam krwawić itd. Dlatego też, gdy zbliżała się data porodu, Tomek nigdzie nie wyjeżdżał, bo na bank bym urodziła właśnie pod jego nieobecność. A przecież mieliśmy rodzić razem.&lt;br /&gt;Od kiedy Julka jest na świecie, Tomek bardzo często nie może wrócić z delegacji. Wiecznie trafia na złą pogodę i już nie raz odwoływano Jego lot. Dziś nie jest inaczej. Mój mąż utknął na warszawskim lotnisku. A my czekamy... Nie lubię spać sama... Nie lubię być sama w domu. Mam nadzieję, że Tomek w końcu wróci spokojnie do domu. Zwłaszcza, że dzisiaj rano jak się żegnaliśmy, jakieś głupie myśli przeszły mi po głowie.&lt;br /&gt;Oby szczęśliwie wrócił do domu....&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8326821575164261105?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8326821575164261105/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/delegacja-sracja.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8326821575164261105'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8326821575164261105'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/delegacja-sracja.html' title='Delegacja-sracja'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6389492699135848388</id><published>2011-12-15T15:27:00.000+01:00</published><updated>2011-12-15T15:27:23.465+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Wracamy do życia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-7mnv3RB4X8E/TuoDkZXW01I/AAAAAAAAAMY/SB7J-Bhy45E/s1600/grudzien+034.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-7mnv3RB4X8E/TuoDkZXW01I/AAAAAAAAAMY/SB7J-Bhy45E/s320/grudzien+034.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Trochę się bałam dzisiejszego dnia, a dokładniej tego co usłyszę od ortopedy. Na samym wstępie lekarz zaznaczył, że dysplazja była bardzo mocna i prawdopodobnie będzie trzeba jeszcze się pomęczyć z szyną. Tym stwierdzenie podciął mi skrzydła i zmieszał z błotem moją nadzieję.Po czym wykonał badanie i oznajmił, że to wręcz niewiarygodne, ale dysplazja została wyleczona. Stawy biodrowe wyglądają rewelacyjnie i możemy pożegnać się z szyną. Julkowe bioderka są WYLECZONE ! :))&lt;br /&gt;Lekarz zalecił, aby zakładać szynę na noc jeszcze przez jakieś 3 tygodnie.&lt;br /&gt;Teraz możemy znowu z Julką zacząć spacery, zakupy i poznawanie okolicy. Miła świadomość, że już nie będziemy zamknięte same w domu :)) Piękny prezent na Święta :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6389492699135848388?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6389492699135848388/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/wracamy-do-zycia.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6389492699135848388'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6389492699135848388'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/wracamy-do-zycia.html' title='Wracamy do życia'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-7mnv3RB4X8E/TuoDkZXW01I/AAAAAAAAAMY/SB7J-Bhy45E/s72-c/grudzien+034.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5307525644010926063</id><published>2011-12-14T19:42:00.001+01:00</published><updated>2011-12-16T12:51:51.889+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Jutro sądny dzień, a teściowa kopie dołki</title><content type='html'>Jutro nastąpi chwila prawdy- dowiemy się czy możemy pożegnać się już z szyną. Trochę się boję tego USG... Boję się, że mogę usłyszeć, iż szyna niezbędna będzie jeszcze przez kolejnych 6 tygodni. Julce pewnie nie zrobi to wielkiej różnicy, ponieważ przyzwyczaiła się do badziewia. Dla mnie oznaczałoby to, że przez kolejne 1,5 miesiąca będę uziemiona.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Teściowa poinformowała całą rodzinę o moim haniebnym zachowaniu. Informacje niestety trafiały mocno przekształcone, a moje słowa wyrwane z kontekstu. Jest mi przykro. Nawet moja szwagierka (która była jeszcze najnormalniesza) ustawiła się przeciwko. Że też sobie taką rodzinę wybrałam ! Eh... przynajmniej męża mam kochanego. Po całej aferze, nie wiadomo czy teściowa przyjedzie na chrzest Julki, który zaplanowaliśmy na 25 grudnia. Jeśli nie zaszczyci uroczystości swoją osobą, to następnego dnia będzie mocno zważona atmosfera. A ja nie omieszkam jej tego wytknąć.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5307525644010926063?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5307525644010926063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/jutro-sadny-dzien-tesciowa-kopie-doki.html#comment-form' title='Komentarze (9)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5307525644010926063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5307525644010926063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/jutro-sadny-dzien-tesciowa-kopie-doki.html' title='Jutro sądny dzień, a teściowa kopie dołki'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>9</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8379942384463962120</id><published>2011-12-12T15:58:00.000+01:00</published><updated>2011-12-12T15:58:39.557+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Bilans pociążowy z teściową w tle</title><content type='html'>Martwiłam się, że szybko nie będę mogła "wskoczyć" w swoje stare jeansy sprzed ciąży. W końcu w ciągu 9 miesięcy przytyłam aż 18 kilogramów. A żeby było ciekawiej miałam tylko WIEEEEELKI brzuch. Reszta była w normie. Nie minęły jeszcze trzy miesiące, a już moja waga całkiem nieźle spadła. W zasadzie to już jestem zadowolona- 54 kg przy moim wzroście to świetny wynik. Wchodzę w swoje dawne ciuchy. Skóra brzucha jest jeszcze trochę sflaczała, no ale nie wymagajmy zbyt wiele w tak krótkim czasie. Rozstępów brak, natomiast przybyło kilka pajączków. Włosy zaczęły wypadać mi jak szalone, ale mam nadzieję, że to tylko przejściowy powrót hormonów na właściwe tory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-z0-qzSH5S8s/TuYWXN8_9_I/AAAAAAAAAMQ/2rv4CDDFFeo/s1600/grudzien+074.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-z0-qzSH5S8s/TuYWXN8_9_I/AAAAAAAAAMQ/2rv4CDDFFeo/s400/grudzien+074.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Julka rośnie jak na drożdżach, rozpoznaje twarze, śmieje się (bez przerwy), śpi całą noc, rano lubi ze mną leniuchować, uwielbia "rozmawiać" ze swoimi zwierzakami zawieszonymi na karuzeli oraz zaczyna bawić się grzechotką. Z zainteresowaniem również ogląda swoje czarno-białe książeczki.&lt;br /&gt;W czwartek jedziemy na kolejne USG bioderek. Mam cichą nadzieję, że tego dnia pożegnamy się już z szyną. Wiem, że nie powinnam się zbytnio na to nastawiać, by potem nie przeżyć rozczarowania, ale na samą myśl o tym, że miałabym być uziemiona przez kolejne 6 tygodni, robi mi się słabo. Wiara czyni cuda, a więc skupiam całą swoją wiarę właśnie na to. Efekty szyny widać już gołym okiem. Mam nadzieję, że jest już tak jak powinno być.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sobotę odwiedziła nas teściowa. Moja teściowa. Kobieta, która za mną nie przepada i tylko szuka zaczepki. Ja niestety (albo stety) mam swoje zdanie, które z łatwością wyrażam. Nie pozwolę nikomu maczać palców&amp;nbsp; w moim małżeństwie, ani decydować za mnie. Jestem już dużą dziewczynką i potrafię spić piankę z naważonego piwa. SAMA. Teściowa ma jednak zawsze inne zdanie niż ja. Standard. Jak ja mówię, że coś jest białe, ona że czarne. Jak później przyznam, że czarne, to ona stwierdzi, że białe. I tak jest z wszystkim.&lt;br /&gt;Tym razem kobieta trochę "przegięła". Doszło między nami do bardzo, ale to bardzo ostrej wymiany zdań. Tomek stanął po mojej stronie (na szczęście dla niego). Ale też taka była prawda. Moje małżeństwo to Tomek i ja, a nie Tomek, ja i teściowa. Ona jednak uważa inaczej. Próbowałam ją jakoś wyprowadzić z błędu ale na darmo. Nie liczę zbytnio na to, że coś zrozumiała z tej rozmowy i że jakieś wnioski wyciągnie. Obgadała mnie już przed resztą Tomka rodziny, że jak to ja mogę mieć swoje zdanie. A mi to ZWISA. Kompletnie. Mam tylko nadzieję, że nie uda jej się poróżnić mnie z Tomkiem. Kocham mojego męża. Mimo że paskudny charakterek Jego mamy poznałam już przed ślubem i tak postanowiłam zostać żoną Tomka. Oby teściowa nie zniszczyła tego co wspólnie z Tomkiem zbudowaliśmy.&lt;br /&gt;Może ktoś zna jakiś sposób na wredną teściową? Oddam ją (niekoniecznie w dobre ręce) ZA DARMO :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8379942384463962120?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8379942384463962120/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/bilans-pociazowy-z-tesciowa-w-tle.html#comment-form' title='Komentarze (12)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8379942384463962120'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8379942384463962120'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/bilans-pociazowy-z-tesciowa-w-tle.html' title='Bilans pociążowy z teściową w tle'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-z0-qzSH5S8s/TuYWXN8_9_I/AAAAAAAAAMQ/2rv4CDDFFeo/s72-c/grudzien+074.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>12</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-9169508333551440281</id><published>2011-12-09T20:31:00.000+01:00</published><updated>2011-12-09T20:31:36.779+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinarnie'/><title type='text'>Biała armia</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-bqKln3rZy_4/TuJhQIrlJqI/AAAAAAAAAL8/6vCfQOU3ygQ/s1600/grudzien+053-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-bqKln3rZy_4/TuJhQIrlJqI/AAAAAAAAAL8/6vCfQOU3ygQ/s400/grudzien+053-1.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Nowy dzień, nowy nastrój, nowa siła. Dziękuję wszystkim za słowa otuchy i wsparcie. Gromadziło się we mnie już od jakiegoś czasu i narastało, aż w końcu musiało kiedyś wybuchnąć. A że najlepiej wychodzi oczami, to też się popłakałam, a potem postawiłam samą siebie do pionu. Jest dobrze :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-7bmNbOiEJGo/TuJgRrHGQHI/AAAAAAAAALc/gst8WP0iWWQ/s1600/grudzien+048-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-7bmNbOiEJGo/TuJgRrHGQHI/AAAAAAAAALc/gst8WP0iWWQ/s400/grudzien+048-1.jpg" width="265" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Ostatnio polubiłam siedzenie w kuchni. Serio. Piec zawsze lubiłam (nie wiedzieć po kim). Spod mojej ręki ciasta "wychodziły" bardzo szybko. Jak tylko moja mama zauważyła, że sprawia mi to przyjemność, a jednocześnie (nieskromnie mówiąc) bardzo smacznie, to sama piec przestała i obowiązkiem raczyła mnie obdarzyć. Szokujący jest jednak fakt, że zaczęłam lubić dotąd znienawidzone gotowanie. Co rusz wynajduję jakieś ciekawe przepisy i odważnie ich próbuję. Zamiłowanie do słodkości i pieczenia bierze jednak górę.&lt;br /&gt;Dzisiaj postanowiłam upiec cupcakes, czy jak kto woli muffinki lub babeczki. Pyszne cynamonowe ciasto i waniliowy krem- mmm... REWELACJA.&lt;br /&gt;Moją kuchnie oblega cała armia Rudolfików.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-knb1m5ZsZEw/TuJg6A8oMkI/AAAAAAAAAL0/vsTK1n6kWfM/s1600/grudzien+060-1.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-knb1m5ZsZEw/TuJg6A8oMkI/AAAAAAAAAL0/vsTK1n6kWfM/s400/grudzien+060-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-knb1m5ZsZEw/TuJg6A8oMkI/AAAAAAAAAL0/vsTK1n6kWfM/s1600/grudzien+060-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-S7xuVeA60KY/TuJgvgf7kHI/AAAAAAAAALs/TXkERA2bkNA/s1600/grudzien+042-1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://3.bp.blogspot.com/-S7xuVeA60KY/TuJgvgf7kHI/AAAAAAAAALs/TXkERA2bkNA/s400/grudzien+042-1.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-9169508333551440281?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/9169508333551440281/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/biaa-armia.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/9169508333551440281'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/9169508333551440281'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/biaa-armia.html' title='Biała armia'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-bqKln3rZy_4/TuJhQIrlJqI/AAAAAAAAAL8/6vCfQOU3ygQ/s72-c/grudzien+053-1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-1507425998446922884</id><published>2011-12-08T16:08:00.000+01:00</published><updated>2011-12-08T16:08:37.144+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>...</title><content type='html'>Pisała.... Skasowałam.... Znowu pisałam... i znowu skasowałam.&lt;br /&gt;Marudzenie i użalanie się nad sobą nic nie pomoże.&lt;br /&gt;Czuję, że zamykam się w sobie.&lt;br /&gt;Coraz mniej rozmawiamy z Tomkiem.&lt;br /&gt;Po prostu czuję się do dupy....&lt;br /&gt;I czuję się cholernie samotna.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-1507425998446922884?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/1507425998446922884/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/blog-post.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1507425998446922884'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1507425998446922884'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/blog-post.html' title='...'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-1724154159828062666</id><published>2011-12-06T16:08:00.000+01:00</published><updated>2011-12-06T16:08:24.305+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinarnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>W piernikowym transie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-cBbQ-4vKdys/Tt4rS3kTEbI/AAAAAAAAAKE/GTNYaBS6UZQ/s1600/grudzien+041.jpg" imageanchor="1" style="clear: right; float: right; margin-bottom: 1em; margin-left: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-cBbQ-4vKdys/Tt4rS3kTEbI/AAAAAAAAAKE/GTNYaBS6UZQ/s400/grudzien+041.jpg" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;&amp;nbsp;Pierwsza partia pierników została zjedzona. I to z ogromnym smakiem. Musiałam więc przystąpić do pieczenia kolejnych (które pewnie też nie wytrwają do Świąt). Trudno. Jak nie te, to następne, a jak nie, to piec będę do skutku. Aż do Świąt.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Serduszka są trochę niekształtne, ale tylko takie foremki udało mi się "upolować" z maminej kuchni, bo swoich się jeszcze nie dorobiłam. Biorę udział w konkursie, w którym można wygrać właśnie foremki do ciasteczek, więc może już niedługo będę miała własne. Kształtne :)&amp;nbsp; &lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-LrxS1bTOnFg/Tt4rT8KDKiI/AAAAAAAAAKM/fkWIyGp5ajE/s1600/grudzien+055.jpg" imageanchor="1" style="clear: left; float: left; margin-bottom: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-LrxS1bTOnFg/Tt4rT8KDKiI/AAAAAAAAAKM/fkWIyGp5ajE/s400/grudzien+055.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: justify;"&gt;Podczas gdy ja bawię się w kuchni mąką, lukrem i foremkami, moje złote dziecko rozmawia ze swoimi zabaweczkami. Rozmowy te są tak wciągające, że Julka zapomina o bożym świecie. Odgłosy jakie wydaje Julka są tak zabawne, że czasami z Tomkiem nie wytrzymujemy i śmiejemy się w głos. Nasze maleństwo przechodzi właśnie okres wycia. Próbowałam nagrać je, ale co tylko włączam kamerę, Julka od razu milknie. Kiedyś usłyszałam, że dzieci nie są pokazowe. Teraz stwierdzam, że to prawda :)&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-1724154159828062666?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/1724154159828062666/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/w-piernikowym-transie.html#comment-form' title='Komentarze (15)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1724154159828062666'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1724154159828062666'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/w-piernikowym-transie.html' title='W piernikowym transie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-cBbQ-4vKdys/Tt4rS3kTEbI/AAAAAAAAAKE/GTNYaBS6UZQ/s72-c/grudzien+041.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>15</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3344566989977394166</id><published>2011-12-01T19:11:00.000+01:00</published><updated>2011-12-01T19:11:42.923+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinarnie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Pierniki najlepiej smakują przed świętami</title><content type='html'>Święta tuż, tuż, więc czas zacząć akcję piernikową. Tak się oddałam wycinaniu pierniczków i ich ozdabianiu, że o Bożym świecie zapomniałam. Oczywiście razem z Tomkiem już wczoraj urządziliśmy oficjalną ich degustację, bowiem jak wiadomo wszem i wobec ciasteczka i pierniczki robione na świąteczne dni, najlepiej smakują przed świętami. Będąc dzieckiem ukradkiem uprowadzałam z pudełka świąteczne ciastka. Babcia była odrobinę łaskawsza i można było oficjalnie posmakować tych kolorowych rarytasów. Ja postanowiłam się temu wszystkiemu sprzeciwić i nie mam zamiaru czekać na konsumowanie moich pierniczków do świąt. Najwyżej moje linia produkcyjna będzie trwała, aż do 24 grudnia. Co mi tam, wszak to przyjemne zajęcie jest.&lt;br /&gt;A oto wynik mojej pracy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-sDa-CagBuGs/Ttez35qX_LI/AAAAAAAAAJQ/OGBVj24wuM4/s1600/30.11+062.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-LC2j4d6eV5o/TtfC8bhlkLI/AAAAAAAAAJk/X8ODSxh7w-E/s1600/30.11+074.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-LC2j4d6eV5o/TtfC8bhlkLI/AAAAAAAAAJk/X8ODSxh7w-E/s400/30.11+074.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-b71qqPrL-Rg/TtfC9cLN5PI/AAAAAAAAAJs/Y65yB08n2Vw/s1600/30.11+058.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-b71qqPrL-Rg/TtfC9cLN5PI/AAAAAAAAAJs/Y65yB08n2Vw/s400/30.11+058.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-86PN_10xgR4/TtfC_TZVEPI/AAAAAAAAAJ4/hHG9KLzOUkU/s1600/30.11+069.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-86PN_10xgR4/TtfC_TZVEPI/AAAAAAAAAJ4/hHG9KLzOUkU/s400/30.11+069.jpg" width="400" /&gt;&amp;nbsp;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&amp;nbsp;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-subwBLwXMu4/TtfC-Ig37sI/AAAAAAAAAJ0/uXV4_TEAz60/s1600/30.11+062.jpg" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="275" src="http://2.bp.blogspot.com/-subwBLwXMu4/TtfC-Ig37sI/AAAAAAAAAJ0/uXV4_TEAz60/s400/30.11+062.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3344566989977394166?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3344566989977394166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/pierniki-najlepiej-smakuja-przed.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3344566989977394166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3344566989977394166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/12/pierniki-najlepiej-smakuja-przed.html' title='Pierniki najlepiej smakują przed świętami'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-LC2j4d6eV5o/TtfC8bhlkLI/AAAAAAAAAJk/X8ODSxh7w-E/s72-c/30.11+074.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7255864093332732045</id><published>2011-11-30T14:16:00.000+01:00</published><updated>2011-11-30T14:16:01.360+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Gdy dziecko śpi</title><content type='html'>Moje złote dziecko śpi, obiad się gotuje (SAM ! :)), ciasto na pierniczki chłodzi się w lodówce (również samo), a ja mam chwilę by wziąć udział w konkursach. Ostatnio mam niebywałe szczęście do nich. Wygrałam już książeczki dla Julki, balsam dla siebie, butelkę do karmienia. A wczoraj to już w ogóle zdębiałam, gdy w skrzynce znalazłam książkę. Okazało się, że wygrałam kolejny konkurs, tyle że o tym nawet nie wiedziałam. Nawet nie pamiętam co trzeba było w nim zrobić&amp;nbsp; :) Motywuje mnie to do dalszego działania. A więc lecę bawić się w to dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7255864093332732045?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7255864093332732045/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/gdy-dziecko-spi.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7255864093332732045'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7255864093332732045'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/gdy-dziecko-spi.html' title='Gdy dziecko śpi'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2415322735772195349</id><published>2011-11-27T17:43:00.000+01:00</published><updated>2011-11-27T17:43:35.214+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Na tapczanie siedzi leń</title><content type='html'>Nie lubię takich dni jak ten. Zimno, wietrznie, ciemno, szaro, deszczowo. Jednym słowem nieprzyjemnie.&lt;br /&gt;Wiatr jest taki mocny, że mimo zamkniętych szczelnie okien, słychać nieprzyjemny, przeszywający świst. Rano nie chciało się wstać nie tylko mi, ale i Tomkowi. Innego zdania była nasza pociecha, która swoim zwyczajem obudziła nas o 9:30. Jednak i ona w taki dzień jest przygaszona i śpiąca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak zupełnie z innej beczki- zostałam ambasadorem firmy BabyOno. Przysłali nam już pierwszy produkt do testowania- lwa- grzechotkę. Julka powoli zapoznaje się z nowym przyjacielem. Zdecydowanie podoba jej się brzęcząca dupka przytulanki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-vaX2KTSNrgs/TtJoeS-qKFI/AAAAAAAAAI8/9M37OsVN1l8/s1600/julka+i+jej+przytulanka2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="488" src="http://4.bp.blogspot.com/-vaX2KTSNrgs/TtJoeS-qKFI/AAAAAAAAAI8/9M37OsVN1l8/s640/julka+i+jej+przytulanka2.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2415322735772195349?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2415322735772195349/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/na-tapczanie-siedzi-len.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2415322735772195349'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2415322735772195349'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/na-tapczanie-siedzi-len.html' title='Na tapczanie siedzi leń'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-vaX2KTSNrgs/TtJoeS-qKFI/AAAAAAAAAI8/9M37OsVN1l8/s72-c/julka+i+jej+przytulanka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4624900338089081296</id><published>2011-11-20T12:56:00.000+01:00</published><updated>2011-11-20T12:56:26.050+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Się śni  mi się śni</title><content type='html'>Pierwsza oddzielna noc za nami. Julka nawet nie zauważyła naszej nieobecności. Mi za to jakoś tak dziwnie było. I tęskno :))&lt;br /&gt;Przez całą noc śniłam różne rzeczy. I niestety, ale tym razem sny mnie zmęczyły. Potwornie. Śniła mi się a to Julka, a to Tomek, ogromne jak piłka do koszykówki truskawki i (o zgrozo) TEŚCIOWA. Teściową jeszcze byłam w stanie strawić, ale jak mi się przyśniło morze czekolady, to już było za wiele. A dlatego, że nie wolno mi jej jeść. I to nie tylko czekolady, ale i wszystkich produktów, które mają w swoim składzie choćby gram kakao. Białej czekolady też mi nie wolno. Okazało się, że Julka jest uczulona na kakao. Początkowo myślałam, że może coś jeszcze zjadłam co mogłoby ją uczulić, więc po pewnym czasie zrobiłam test jeszcze raz. I niestety- podejrzenia moje się potwierdziły. Tak długo jak będę karmiła Julkę piersią, nie mogę dawkować sobie nawet w najmniejszych ilościach tej słodkiej przyjemności. Czasami jest mi bardzo ciężko wytrzymać, ale no cóż, czego nie robi się dla dzieciątka.&lt;br /&gt;Nie możemy sobie poradzić również z ciemieniuchą. Powraca jak bumerang. Ostatnio wyczytałam, że może to być na wskutek alergii. Trudno, walczyć będziemy dalej i szukać skutecznego sposobu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4624900338089081296?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4624900338089081296/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/sie-sni-mi-sie-sni.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4624900338089081296'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4624900338089081296'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/sie-sni-mi-sie-sni.html' title='Się śni  mi się śni'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7446864212015938391</id><published>2011-11-19T18:38:00.000+01:00</published><updated>2011-11-19T18:38:11.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Odcinamy pępowinę</title><content type='html'>Kiedyś to się musiało stać. Wyprowadziliśmy się.... z pokoju Julki. Stwierdziliśmy, że skoro nasza córeczka przesypia już 9 godzin w nocy, to spokojnie może spać sama. A my przenieśliśmy się do wygodniejszego łóżka. Mi to akurat wszędzie się dobrze śpi, ale Tomkowi wciąż się coś w plecy wbijało. Pokój Julki ładnie uwolniliśmy od zbędnego sprzętu i teraz tyle przestrzeni tam się zrobiło, że można by ćwiczyć walca angielskiego. Królestwo naszej Królewny nie wygląda jeszcze tak jakbyśmy chcieli, ponieważ przydałoby się wymalować ściany na jakiś ładny dziewczęcy kolor- jakiś róż, wrzos, coś z dodatkiem fioletu i bieli. Sami jeszcze do końca nie wiemy, ale oboje (o dziwo) jesteśmy zgodni. Z tym jednak musimy poczekać do wiosny. A że wiosna już nie długo, to i pokój raz dwa będzie zrobiony na tip top.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powoli odcinam pępowinę. Wieczorami, jak Tomek wraca z pracy, to zostawiam Julkę z tatą i wybywam na zakupy. Mam na to 3 godziny. A cała akcja przeprowadzona musi być między jednym a drugim karmieniem. Początki nie były łatwe (oczywiście dla mnie, bo po Julce spływało to jak po kaczce), ale teraz cieszę się, że mam możliwość pobycia między innymi ludźmi niż moją córką i mężem (czasami listonoszem).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7446864212015938391?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7446864212015938391/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/odcinamy-pepowine.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7446864212015938391'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7446864212015938391'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/odcinamy-pepowine.html' title='Odcinamy pępowinę'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7485545245111463554</id><published>2011-11-09T16:28:00.000+01:00</published><updated>2011-11-09T16:28:25.002+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Ptaszek w klatce</title><content type='html'>Moje życie stało się nudne.&lt;br /&gt;Zawsze tyle się w nim działo, że czasami sama za sobą nie mogłam nadążyć. Teraz mam wrażenie, że można ze mną pogadać wyłącznie o dzieciach i programach telewizyjnych.&lt;br /&gt;Zamieszkaliśmy w dużym mieście, w którym nie mamy nikogo. O ile mój mąż nie specjalnie się tym martwi, ponieważ pracuje zawodowo i spotyka się z ludźmi, o tyle ja nie potrafię sobie poradzić z brakiem znajomych. Pomijam już fakt, że przez to, iż Julka musi leżeć w tej okropnej szynie, zostałam unieruchomiona na 6 tygodni. Nawet na spacer z Maleńką nie mogę się wybrać, ponieważ szynę mogę na krótki czas tylko zdjąć, a w szynie nie mieści się w wózku. Zawsze byłam bardzo towarzyska, a więc teraz ciężko jest mi znieść samotne siedzenie w domu. Nie mam nawet do kogo dzioba otworzyć, bo rozmowa z Julką bardziej przypomina monolog niż konstruktywną pogawędkę. Jedyną osobą, na którą mogę tu liczyć jest Sabina- moja przyjaciółka z liceum. Tyle że i ona ma już swoje życie- faceta... pracę... uczelnię... i innych znajomych.&lt;br /&gt;Co więc mam zrobić, żeby nie czuć się tu taka samotna? Przecież nie wyjdę na ulicę z wielkim transparentem "POSZUKUJĘ ZNAJOMYCH", albo "JESTEM OLA, CZY CHCESZ SIĘ ZE MNĄ ZAPRZYJAŹNIĆ?", bądź mniej zobowiązująco "KTO NAPIJE SIĘ ZE MNĄ KAWY?". Nawet nie mam szans poznać sąsiadów, bowiem osiedle na którym mieszkamy jest tak zwaną "sypialnią Gdańska" i ludzie rano śmigają do pracy i wracają najczęściej późnym wieczorem.&lt;br /&gt;Czasami zastanawiam się czy dobrze zrobiliśmy kupując mieszkanie w Gdańsku. Może powinnam upierać się przy swoim, przynajmniej mielibyśmy kilka znajomych twarzyczek wokół siebie. Tylko wtedy Tomka widziałabym mniej, bo na dojazdy zmarnowałby dużo czasu. Niestety coś za coś.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-gKlrxq0Vuc4/TrqboMiBQgI/AAAAAAAAAGY/9fO1eACGM3g/s1600/%252810%2529+Julka.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-gKlrxq0Vuc4/TrqboMiBQgI/AAAAAAAAAGY/9fO1eACGM3g/s640/%252810%2529+Julka.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;P.S. Julka do ustrojstwa się przyzwyczaiła i czasem nawet nie zauważa tego badziewia. Ja również już coraz lepiej znoszę widok mojej Córeczki uwięzionej w szynie. Jeszcze 5 tygodni i kontrola. A co dalej- się okaże. Jestem dobrej myśli. POZYTYWNE MYŚLENIE PRZYCIĄGA POZYTYWNE DZIAŁANIE.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7485545245111463554?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7485545245111463554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/ptaszek-w-klatce.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7485545245111463554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7485545245111463554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/ptaszek-w-klatce.html' title='Ptaszek w klatce'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-gKlrxq0Vuc4/TrqboMiBQgI/AAAAAAAAAGY/9fO1eACGM3g/s72-c/%252810%2529+Julka.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2009817658158674892</id><published>2011-11-03T14:31:00.000+01:00</published><updated>2011-11-03T14:31:19.258+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Trudne początki</title><content type='html'>Stało się. Julka oswaja się z szyną Koszli.&amp;nbsp; My oswajaliśmy się cały tydzień z tą myślą. Prawdę mówiąc cały czas łudziłam się, że to jakaś pomyłka, że może ta szyna nie będzie konieczna. A jednak. Pomyłka, owszem zaszła, ale w kwestii stron, ponieważ jak się okazało, to nie prawe bioderko jest dysplastyczne, a lewe. I to bardzo- w zasadzie jest w zaniku. Całe szczęście, że wyszło to tak szybko, bo za kilka tygodni leczenie pewnie wyglądało by o wiele gorzej. Informację o szynie przyjęłam całkiem nieźle. W każdym razie nie wybuchnęłam płaczem w gabinecie przemiłego Pana Doktora. Natomiast Julka szynę przyjęła gorzej niż myślałam. Rozpłakała się tak żałośnie... jakby ją ktoś ze skóry obcierał. Na ten płacz i ja zareagowałam tym samym. Chodziłam po całym mieszkaniu z Julką na rękach i obie płakałyśmy. A w zasadzie wyłyśmy. Na szczęście powoli zaczyna się to moje Dzieciątko oswajać z tym ustrojstwem. Przez pierwsze 3 dni lekarz kazał mi zdejmować szynę na godzinę co godzinę. Czyli 50% czasu będzie w szynie, a 50% będzie odpoczywać.&lt;br /&gt;Jak na razie Julka patrzy na mnie spode łba i nie ma zamiaru się do mnie uśmiechnąć. Jak wytłumaczyć 6-tygodniowemu Maluszkowi, że to dla jego dobra?&lt;br /&gt;Mam nadzieję, że czas szybko minie i niedługo zapomnimy o wszystkim i znowu na twarzy mojej Julki rozbłyśnie taki oto uśmiech.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-NcE551gMBRs/TrKXBYXZi9I/AAAAAAAAAGA/cr3UBejZXfA/s1600/02.11+052.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/-NcE551gMBRs/TrKXBYXZi9I/AAAAAAAAAGA/cr3UBejZXfA/s320/02.11+052.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2009817658158674892?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2009817658158674892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/trudne-poczatki.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2009817658158674892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2009817658158674892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/11/trudne-poczatki.html' title='Trudne początki'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-NcE551gMBRs/TrKXBYXZi9I/AAAAAAAAAGA/cr3UBejZXfA/s72-c/02.11+052.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7564666174246848493</id><published>2011-10-30T16:10:00.000+01:00</published><updated>2011-10-30T16:10:49.982+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Relaks'/><title type='text'>Złoto, czerwień, brąz</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-CLXbzlB1ieE/Tq1omlzBaOI/AAAAAAAAAFg/BWSMjeD80xg/s1600/Julka+227.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-CLXbzlB1ieE/Tq1omlzBaOI/AAAAAAAAAFg/BWSMjeD80xg/s320/Julka+227.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-jP5kLlsUP3M/Tq1on0YncOI/AAAAAAAAAFo/iF1dg8CDIig/s1600/Julka+261.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-jP5kLlsUP3M/Tq1on0YncOI/AAAAAAAAAFo/iF1dg8CDIig/s320/Julka+261.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-UjpOigKCZ5g/Tq1oo06s61I/AAAAAAAAAFw/I6HVCBc_Mqk/s1600/Julka+264.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/-UjpOigKCZ5g/Tq1oo06s61I/AAAAAAAAAFw/I6HVCBc_Mqk/s320/Julka+264.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-h3cU37yI-kc/Tq1oqM7G7GI/AAAAAAAAAF4/qd1jbFf9BlQ/s1600/Julka+267.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://4.bp.blogspot.com/-h3cU37yI-kc/Tq1oqM7G7GI/AAAAAAAAAF4/qd1jbFf9BlQ/s320/Julka+267.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7564666174246848493?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7564666174246848493/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/zoto-czerwien-braz.html#comment-form' title='Komentarze (7)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7564666174246848493'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7564666174246848493'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/zoto-czerwien-braz.html' title='Złoto, czerwień, brąz'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-CLXbzlB1ieE/Tq1omlzBaOI/AAAAAAAAAFg/BWSMjeD80xg/s72-c/Julka+227.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>7</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5789963925251253270</id><published>2011-10-27T23:43:00.000+02:00</published><updated>2011-10-27T23:43:41.917+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Renowacja szafy</title><content type='html'>Jestem z siebie dumna. W końcu "odgruzowałam" moją szafę. Choć nie wróciłam jeszcze do figury sprzed ciąży postanowiłam, że i tak przejrzę ciuchy. Jak zwykle znalazły się takie ciuchy, których nigdy nie założyłam lub założyłam tylko kilka razy i to pół wieku temu. Tym razem zrobiłam ostre cięcie. No i się tego nazbierało całkiem sporo. Żal mi było niektórych rzeczy. Zwłaszcza tych, które bardzo lubiłam lub nie zdążyłam założyć, a muszę się z nimi pożegnać, ponieważ po porodzie rozszerzyły mi się biodra. No cóż- te ciuszki sprzedam, a tym samym będę miała dodatkową kasę na nowe wdzianka :)&lt;br /&gt;Podczas porządków znalazłam swoje ulubione jeansy. Z ciekawości postanowiłam je przymierzyć. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że w nie wchodzę! I nawet mogę zapiąć guziki ! Co prawda muszę stać na baczność, wyprostowana i na wdechu, a po bokach wylewa się sadełko, ale to i tak nieźle. Spodnie będą musiały jeszcze poczekać, ale tylko troszkę :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z ciekawości weszłam dzisiaj na wagę i okazało się, że kolejny kilogram zgubiłam :)) Jestem już bliżej niż dalej. Brzuch też już wygląda lepiej, coraz mniejszy flaczek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5789963925251253270?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5789963925251253270/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/renowacja-szafy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5789963925251253270'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5789963925251253270'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/renowacja-szafy.html' title='Renowacja szafy'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-284631947182923374</id><published>2011-10-25T12:35:00.000+02:00</published><updated>2011-10-25T12:35:59.274+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Szyna Koszli</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-sEosuEUz3Ws/TqaP4YqHCJI/AAAAAAAAAFQ/IB-qW-ektAw/s1600/j2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="238" src="http://4.bp.blogspot.com/-sEosuEUz3Ws/TqaP4YqHCJI/AAAAAAAAAFQ/IB-qW-ektAw/s320/j2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Byliśmy wczoraj na USG bioderek z Julką. W zasadzie to takie profilaktyczne badanie. Nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogłoby być coś nie tak. A jednak... Okazało się, że mój Skarb ma za płytkie stawy, zwłaszcza z prawej strony. Lekarz postanowił, że trzeba założyć szynę Koszli. Tym stwierdzeniem powalił mnie z nóg. Zapomniałam nawet języka z gębie, a lekarz jakimś mrukiem był, bo też nam nic bliżej nie powiedział. Nawet nie określił jakim stadium to jest- NIC.&lt;br /&gt;Sama nazwa owej szyny nic mi nie mówiła. Nie miałam pojęcia jak to wygląda. Poszperałam w internecie i wujek Google otworzył mi oczy. Widok dzieciaczka w tym ustrojstwie spowodował, że łzy ciurkiem napłynęły mi do oczu. Gdy już pierwszą falę łez opanowałam, postanowiłam poznać jakieś fakty na temat szyny. To co wyczytałam nie poprawiło mi humoru. Boję się o moje dzieciątko. Wczoraj pół dnia przepłakałam. Na samą myśl o tym, że moje Maleństwo będzie musiało przez około 6 tygodni w tym leżeć robi mi się słabo.&lt;br /&gt;Razem z Tomkiem postanowiliśmy skonsultować diagnozę z innym lekarzem. Tym razem prywatnie. Może okaże się, że wcale nie potrzebna jest ta szyna, a lekarz w przychodni to jakiś konował. Jeśli jednak okaże się, że szyna jest niezbędna- trudno- mus to mus. Na szczęście Julka jest jeszcze malutka i nie próbuje ani siadać, ani chodzić, więc może dzielnie to zniesie. Wczesne wykrycie wady umożliwia zupełne jej skorygowanie, no i krótsze leczenie.&lt;br /&gt;Mimo to boję się... Jak cholera.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-284631947182923374?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/284631947182923374/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/szyna-koszli.html#comment-form' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/284631947182923374'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/284631947182923374'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/szyna-koszli.html' title='Szyna Koszli'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-sEosuEUz3Ws/TqaP4YqHCJI/AAAAAAAAAFQ/IB-qW-ektAw/s72-c/j2.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2218723427385530669</id><published>2011-10-20T16:49:00.000+02:00</published><updated>2011-10-20T16:49:59.569+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Nie dać się zwariować. Tylko jak?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-juIjwTdgM-Y/TqA02sywIPI/AAAAAAAAAFI/Ig8Ll_Mcz0s/s1600/Julka+158.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-juIjwTdgM-Y/TqA02sywIPI/AAAAAAAAAFI/Ig8Ll_Mcz0s/s320/Julka+158.jpg" width="213" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Macierzyństwo spadło na mnie trochę jak grom z jasnego nieba. Niby powoli już odzywał się mój wewnętrzny instynkt macierzyński, ale w gruncie rzeczy dobrze mi było tak jak było. Chciałam mieć dziecko, ale nie koniecznie w tym momencie. Życie zdecydowało za mnie. Postawiło mnie przed faktem dokonanym. Cieszę się z tego bardzo, ponieważ moje życie zmieniło się diametralnie. Wszystko stanęło na głowie. Odwróciło się o 180 stopni i to z korzyścią dla mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aby przygotować się do roli matki miałam tylko 9 miesięcy. Teoretycznie powinnam mieć wszystko w małym paluszku. Teoretycznie. Praktycznie wygląda to tak, że obojętnie ile książek czy artykułów by się nie przeczytało człowiek i tak zastanawiam się czy to lub tamto jest normalnym objawem itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecnie mamy tak ogromny dostęp do informacji, że nic już nie powinno stanowić problemu. A jednak. Informacji jest cała masa, niestety znaleźć można zupełnie odmienne podejścia, często wykluczające się. Nie jestem matką, która wychowuje dziecko superksiążkowo. Staram się znaleźć złoty środek. Często działam na wyczucie, ufając swojej matczynej intuicji.&lt;br /&gt;Czasami jednak i ja fiksuję. Jakiś czas temu zauważyłam u Julki krosteczki na szyi. Pierwszym moim skojarzeniem były potówki. Akurat tak się zdarzyło, że w tym czasie położna oglądała Maluszka i od razu stwierdziła, że prawdopodobnie jest to alergia. I dlatego na wszelki wypadek wykluczyła z mojej diety prawie wszystko. Krosteczki zniknęły. Tydzień później spotkałam się z naszą panią doktor, która stwierdziła, że z całą pewnością nie mogła to być alergia, ponieważ Julka jest za mała by mieć typowe objawy. No i bądź tu człowieku mądry i pisz wiersze. Zaczęłam więc znowu jeść wszystko, a produkty, które mogłyby być alergenami wprowadzam po kolei.&lt;br /&gt;Ostatnio byłyśmy na badaniach profilaktycznych. Okazało się, że Julka pięknie przybiera na wadze. Waży już 4410 gramów. Przez 4 tygodnie przybrała prawie kilogram. Cieszy mnie to niezmiernie, ponieważ mamy problem z ulewaniem, a czasami nawet i z całymi fontannami, przy których Julka zwraca całą zawartość małego żołądka. Czasami zadziwia mnie ile taki mały człowieczek może pomieścić w swoim maleńkim brzuszku. Na buźce mojej Dziecinki pojawiły się krosteczki. I znowu się zastanawiam czy to alergia, czy po prostu efekt po ulewaniu kiedy cała jej buźka jest w mleku. Sama już nie wiem. Zostaje mi ją tylko bacznie obserwować i nie dać się zwariować. Tylko jak?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2218723427385530669?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2218723427385530669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/nie-dac-sie-zwariowac-tylko-jak.html#comment-form' title='Komentarze (8)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2218723427385530669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2218723427385530669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/nie-dac-sie-zwariowac-tylko-jak.html' title='Nie dać się zwariować. Tylko jak?'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-juIjwTdgM-Y/TqA02sywIPI/AAAAAAAAAFI/Ig8Ll_Mcz0s/s72-c/Julka+158.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>8</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6433006464276416103</id><published>2011-10-17T22:29:00.000+02:00</published><updated>2011-10-17T22:29:05.283+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Czarna dziura</title><content type='html'>Chciałam coś napisać.&lt;br /&gt;O tym, że jestem zmęczona... że czasami zamieniłabym swoją 24-godzinną pracę przy Maluszku na 8-godzinną pracę zawodową... że chciałabym się wyspać... lub przeczytać jakąś fajną książkę (np. Katarzyny Michalak).&lt;br /&gt;Jestem jednak tak zmęczona, że z dzisiejszego posta nic nie będzie.&lt;br /&gt;Może jutro odzyskam siły i wtedy coś napiszę.&lt;br /&gt;Może nawet coś optymistycznego.&lt;br /&gt;Tak, z pewnością będzie o czymś przyjemnym.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6433006464276416103?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6433006464276416103/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/czarna-dziura.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6433006464276416103'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6433006464276416103'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/czarna-dziura.html' title='Czarna dziura'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4351205649032947892</id><published>2011-10-14T23:40:00.001+02:00</published><updated>2011-10-15T00:26:43.907+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Fotorelacja ze spaceru</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-_7Mg8a3oKW0/Tpiy9h2llnI/AAAAAAAAAEw/5nxoN_ThNgg/s1600/j3.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/-_7Mg8a3oKW0/Tpiy9h2llnI/AAAAAAAAAEw/5nxoN_ThNgg/s320/j3.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Dzisiaj znowu wybrałyśmy się z Julką na spacer. Udało nam się zdążyć między jednym deszczem a drugim. Całej akcji nawet przyświecało słoneczko. I wiatr postanowił trochę słabiej wiać. Wszystko nam sprzyjało. Tym razem nie zapomniałam o aparacie. Nawet w domu sprawdziłam czy bateria jest naładowana, co by się w trakcie spacerowania nie okazało, że sprzęt odmówi posłuszeństwa.&lt;br /&gt;A oto efekty:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-uDWd_f0z5qI/Tpiy9-pI5nI/AAAAAAAAAE4/Ql8VYZSNRM0/s1600/j1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-uDWd_f0z5qI/Tpiy9-pI5nI/AAAAAAAAAE4/Ql8VYZSNRM0/s320/j1.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-Bx-fzh-8Wmk/Tpiy-ub9KsI/AAAAAAAAAFA/BIhAF3Btrf0/s1600/j2.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/-Bx-fzh-8Wmk/Tpiy-ub9KsI/AAAAAAAAAFA/BIhAF3Btrf0/s320/j2.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Prawda, że słodki jest ten mój króliczek :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmęczona jestem dzisiaj jak rzadko. W weekend będziemy mieć gości. Wobec powyższego postanowiłam zabawić się w perfekcyjną panią domu i upiec ciast oraz coś słonego upichcić. No i trochę ogarnąć mieszkanie. Julka domagała się dzisiaj większej ilości uwagi, więc wszystko robiłam na raty. Pod wieczór byłam już tak wypompowana, że nie mogłam zebrać myśli. Następnym razem wolną chwilę wykorzystam tylko dla siebie. I relaks dla odmiany, o!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4351205649032947892?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4351205649032947892/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/fotorelacja-ze-spaceru.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4351205649032947892'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4351205649032947892'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/fotorelacja-ze-spaceru.html' title='Fotorelacja ze spaceru'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-_7Mg8a3oKW0/Tpiy9h2llnI/AAAAAAAAAEw/5nxoN_ThNgg/s72-c/j3.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8004172873723426975</id><published>2011-10-13T16:55:00.000+02:00</published><updated>2011-10-13T16:55:12.894+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Pierwszy spacerek</title><content type='html'>Dzisiaj wybrałyśmy się z Julką na PIERWSZY OFICJALNY SPACER. Uznałam, że starczy już tego werandowania (a raczej balkonowania) i czas przejść do następnego etapu.&lt;br /&gt;Spacer- brzmi bardzo nieskomplikowanie, a jednak. Dla młodej mamy jest to nie lada wyzwanie, zwłaszcza, że warunki pogodowe zmieniają się z minuty na minutę (przynajmniej w mojej części miasta, w której panuje specyficzny mikroklimat). Wątpliwości nie było końca. Ile powinien trwać pierwszy spacer? Jak ubrać dzieciątko by nie zmarzło, ani się nie przegrzało? Czy będzie grzecznie spało? A może spacer mu się nie spodoba? Czy nie za bardzo wieje? Czy nie jest za zimno... itp.&lt;br /&gt;Jak się okazało, nie było tak źle. Julka spała, nie zmarzła i ogólnie spacer jej się chyba bardzo spodobał. Mi z resztą również, ponieważ marzyłam o wyjściu z domu i rozprostowaniu kości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziecko ubrałam adekwatnie do pogody, siebie niestety nie do końca. A wszystko przez to, że po ciąży został mi jeszcze brzuszek i biust o wiele większy od mojego naturalnego przez co nie mogę się dopiąć w kurtki i bluzy. No cóż, czas poszperać w szafie- może coś się znajdzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak byłam zajęta logistyczną stroną całej akcji, że zapomniałam o aparacie fotograficznym. A przecież pierwszy spacer powinien być uwieczniony. Och gapa ze mnie potworna. O ile jutro pogoda dopisze, to postaram się nadrobić straty :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8004172873723426975?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8004172873723426975/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/pierwszy-spacerek.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8004172873723426975'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8004172873723426975'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/pierwszy-spacerek.html' title='Pierwszy spacerek'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-1699137587576654565</id><published>2011-10-12T14:40:00.000+02:00</published><updated>2011-10-12T14:40:39.041+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sukcesy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Aaaa były sobie kotki dwa</title><content type='html'>Dzisiejszą noc uznaję za nasz mały sukces. Julka przespała najpierw 5 godzin, a następnie 4. Mam nadzieję, że powoli zaczyna rozróżniać dzień i noc i z jej nocnymi karmieniami będzie coraz lepiej.&lt;br /&gt;Powoli zaczynałam mieć już dość nocnego wstawania co 2 godziny. Wczoraj nawet żaliłam się Tomkowi, że jestem już tym zmęczona.... że marzę o tym by przespać choćby pół nocy. A tu proszę, taka niespodzianka. Moja córeczka chyba podsłuchała naszą rozmowę i postanowiła zrobić swojej mamie prezent. Taka noc była mi potrzebna. Zregenerowałam siły dzięki czemu mogę lepiej funkcjonować w dzień. Dom wygląda w końcu jak dom, a nie jak wysypisko śmieci. Pranie zrobione i powieszone. Obiadek przygotowany i czeka na odgrzanie gdy przyjdzie Pan Mąż. Julka śpi, więc nawet mam czas dla siebie. Idę więc spożytkować go jakoś :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-1699137587576654565?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/1699137587576654565/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/aaaa-byy-sobie-kotki-dwa.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1699137587576654565'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1699137587576654565'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/aaaa-byy-sobie-kotki-dwa.html' title='Aaaa były sobie kotki dwa'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-16273157784156303</id><published>2011-10-11T16:34:00.000+02:00</published><updated>2011-10-11T16:34:58.749+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Autoportret'/><title type='text'>Łańcuszkowo</title><content type='html'>Kfiatushek znowu wywołał mnie do tablicy. Tym razem zostałam wytypowana do zabawy "5 ulubionych czynności". Dziękuję, jednak znowu mam problem, bo ja lubię tyyyyle rzeczy robić, a wybrać muszę tylko pięć.&lt;br /&gt;Kolejność będzie przypadkowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp;&amp;nbsp; LUBIĘ:&lt;br /&gt;1. .....patrzeć na moją Julkę jak śpi. I jak nie śpi też. I lubię ją jeszcze przytulać i całować.&lt;br /&gt;2. .....robić zdjęcia wszystkiemu co się rusza i nie tylko. Ostatnio niestety mam mało czasu, a jedynym modelem jest moja Córunia. Z resztą bardzo wdzięcznym modelem :))&lt;br /&gt;3. .....lody. Czekoladowe. Stracciatella. Jogurtowe. Ciasteczkowe. Truskawkowe. Praktycznie, to chyba wszystkie z wyjątkiem sorbetów.&lt;br /&gt;4. .....pływać, spacerować, jeździć na rowerze- jednym słowem aktywnie spędzać czas.&lt;br /&gt;5. .....spotykać się ze znajomymi, tańczyć, imprezować, szaleć do białego rana. Prawdę mówiąc, nie pamiętam kiedy ostatnio imprezowałam, ale co tam- wszystko nadrobi się w swoim czasie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do zwierzeń zapraszam Nikę oraz Iw :))&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-16273157784156303?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/16273157784156303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ancuszkowo.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/16273157784156303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/16273157784156303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ancuszkowo.html' title='Łańcuszkowo'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2149491735238021067</id><published>2011-10-05T00:17:00.000+02:00</published><updated>2011-10-05T00:17:54.342+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Ale o co chodzi?</title><content type='html'>Wiele razy jako dziecko słyszałam, że nie należy się przechwalać. No i mam za swoje. Tak szczyciłam się tym, że moje dzieciątko prawie wcale nie płacze. No i masz ci babo placek- Maluszek mój postanowił zrobić mi psikusa i trochę pomarudzić. Jako młoda mama przejmuję się każdą łezką mojego Szkraba. Dopiero się poznajemy i nie zawsze wiem, o co chodzi Julce. W sumie to ona chyba też nie bardzo wiedziała, co ją gryzie. Po prostu, miała taki kaprys i już. Na szczęście udało się ją utulić do snu. Mój mąż znalazł na Nią sposób. Może usypianie naszej córeczki zostawię właśnie jemu? Miałby kolejny (zaraz po kąpaniu) stały przywilej. Tylko ciekawe czy da się w to wrobić :)&lt;br /&gt;Tymczasem ja skorzystam z okazji, że Julka spokojnie śpi i również poświęcę czas na wypoczynek, bo niedługo znowu orkiestrę usłyszę i trzeba będzie nakarmić Dzieciątko. Jak zwykle pewnie zasnę przy karmieniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2149491735238021067?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2149491735238021067/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ale-o-co-chodzi.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2149491735238021067'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2149491735238021067'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ale-o-co-chodzi.html' title='Ale o co chodzi?'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7916875227138196248</id><published>2011-10-04T14:20:00.000+02:00</published><updated>2011-10-04T14:20:15.179+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Dzieciozmagania'/><title type='text'>Ku lepszemu</title><content type='html'>Przez całą ciążę najbardziej bałam się porodu. Snułam czarne wizje o tym jak bardzo to będzie boleć, o tym, że będą mnie nacinać, zszywać itp. A jak się okazało- nie taki diabeł straszny. Poród może do najprzyjemniejszych nie należy, ale też nie jest takim traumatycznym przeżyciem. Jak stwierdziła położna- jestem stworzona do rodzenia. Luz.&lt;br /&gt;Najgorszy był pierwszy tydzień połogu. Z zazdrością patrzyłam w szpitalu na kobiety, które następnego dnia po porodzie mogły usiąść. Ja niestety na taki luksus mogłam sobie pozwolić dopiero po zdjęciu szwów. A przez cały tydzień łykałam przeciwbólowe tabletki. No cóż, nie można mieć wszystkiego. A skoro poród w moim wydaniu był łatwy i szybki, to odbiło się w połogu. Teraz wracam już do świata żywych. Z każdym dniem czuję się coraz lepiej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maleństwo moje jest jak aniołek. Płacze tylko gdy chce zasygnalizować, że czas karmienia się zbliża. Julka jest tak słodka, że mogłabym patrzeć na nią godzinami. I do tego te jej minki.&lt;br /&gt;Wiem, że nie jestem obiektywna, ponieważ dla każdej matki jej dziecko jest najpiękniejsze, najcudowniejsze i w ogóle idealne. Ale ona na prawdę taka jest. :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro się już tak zaczęłam chwalić, to wspomnieć muszę o moim mężczyźnie, którego rola była nieoceniona w tych najtrudniejszych dla mnie dniach. Wybrał dwa tygodnie urlopu, żeby być z nami, gdy już wrócimy do domu. We wszystkim mi pomaga, a w zasadzie wyręcza. Jedyne co spoczywa tylko na moich barkach jest karmienie Julki, bo w tym mnie raczej nie zastąpi. Nie wiem jak bym sobie bez Niego poradziła. Teraz czuję, że w każdej sytuacji mogę na Niego liczyć i się nie zawiodę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7916875227138196248?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7916875227138196248/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ku-lepszemu.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7916875227138196248'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7916875227138196248'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/10/ku-lepszemu.html' title='Ku lepszemu'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3970985608473764886</id><published>2011-09-28T15:34:00.000+02:00</published><updated>2011-09-28T15:34:23.744+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Julka</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-d9AFNPvNkn4/ToMhTNtC0QI/AAAAAAAAAEk/UyOZs6lfDoI/s1600/julka2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://2.bp.blogspot.com/-d9AFNPvNkn4/ToMhTNtC0QI/AAAAAAAAAEk/UyOZs6lfDoI/s320/julka2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Julka- ur. 22.09.2011 o godzinie 11:50. Ważyła 3890g i mierzyła 56cm.&lt;br /&gt;Obie jesteśmy zmęczone i bardzo szczęśliwe.&lt;br /&gt;Na razie to tyle informacji. Jak dojdę trochę do siebie, to wszystko sumiennie opiszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-_1d-IomQ1JE/ToMhWT0NU9I/AAAAAAAAAEo/Ij0HokuPPNA/s1600/julka1.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="186" src="http://3.bp.blogspot.com/-_1d-IomQ1JE/ToMhWT0NU9I/AAAAAAAAAEo/Ij0HokuPPNA/s320/julka1.JPG" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3970985608473764886?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3970985608473764886/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/julka.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3970985608473764886'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3970985608473764886'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/julka.html' title='Julka'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/-d9AFNPvNkn4/ToMhTNtC0QI/AAAAAAAAAEk/UyOZs6lfDoI/s72-c/julka2.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3444131552958407449</id><published>2011-09-21T18:43:00.000+02:00</published><updated>2011-09-21T18:43:11.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>40 tydzień</title><content type='html'>Minęło 40 tygodni. Już najwyższy czas, by mój mały skarb opuścił ciepłe lokum w brzuchu i stawił czoła życiu po drugiej stronie. Jednak jak widać, nie bardzo ma na to ochotę. Dokładnie dzisiaj przypadł planowany termin porodu. Wiem, że to jest tylko taka umowna data i dzidziuś może się urodzić zarówno dwa tygodnie przed tym terminem jak i po. Julka już jakiś czas temu chciała do nas zawitać, jednak jej się rozmyśliło. Alarmu narobiła, postawiła nas wszystkich w stan gotowości, po czym postanowiła nas wykiwać. Teraz mogłaby już wyjść. Kilka dni zwłoki mnie nie zbawi, w końcu to już niedługo, a w zasadzie na dniach. Potwornie się jednak boję, że mój mały łobuz będzie chciał przedłużać akcję w nieskończoność. Boję się, że coś niedobrego zacznie się dziać- jakieś zielone lub (o zgrozo !) czarne wody. Staram się nie szerzyć czarnowidztwa i dzielnie czekam.&lt;br /&gt;Brzuch mam już tak wielki, że założenie skarpetek lub zawiązanie butów jest nie lada wyczynem. A opadł mi on już tak nisko, że jeszcze chwila i zacznę podbijać go kolanami przy chodzeniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z jednej strony cieszę się, że już niedługo zobaczę moją córeczkę i pozbędę się tych kilogramów, które uniemożliwiają mi spanie na brzuchu. Że już nic nie będzie mi uciskało na pęcherz powodując, że co dwie godziny w nocy zmuszona jestem wstać do toalety.&amp;nbsp; Jednak z drugiej strony tak się przywiązałam do mojego brzuszka, że będzie mi go brakować. Pocieszam się tym, że już niedługo będę mogła wejść w jeansy. Może nie od razu w moje ulubione, ponieważ nie sądzę bym tak migiem schudła, ale dzięki temu będzie okazja do zakupów :))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rodzina i znajomi robią już zakłady, kiedy ten mały kurczak się wykluje. Ciekawa jestem kto trafi datę.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3444131552958407449?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3444131552958407449/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/40-tydzien.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3444131552958407449'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3444131552958407449'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/40-tydzien.html' title='40 tydzień'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6726878413561394867</id><published>2011-09-15T20:50:00.000+02:00</published><updated>2011-09-15T20:50:59.754+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Wciąż z brzuchem</title><content type='html'>Czekam... czekam... i czekam. Wypatruję oznak zbliżającego się porodu i nic. Było już tak blisko, ale jak widać Julce nie śpieszy się do opuszczenia ciepłego brzucha. W sumie, to się nie dziwię, ponieważ pogoda jakaś taka nieciekawa. I zimno. I mokro. I wietrznie.&lt;br /&gt;Czekanie jest okropne. Nie mogę nigdzie daleko wyjechać, bo nie wiadomo, kiedy maluszek postanowi do nas przyjść. Sama to już w ogóle długich wycieczek nie robię.&lt;br /&gt;Wydawało mi się, że się już przygotowałam i do porodu i do wejścia w nową rolę- mamy. Teraz znowu zaczynam się bać. Wszystkiego. A najbardziej to chyba tej ogromnej odpowiedzialności za małego człowieczka. Cóż, nie ma już odwrotu- powiedziało się "a", to trzeba teraz dokończyć alfabet.&lt;br /&gt;Czasami mam wrażenie, że to wszystko mi się tylko wydaje. Że ogromny brzuch, to tylko jakieś zniekształcenie w lustrze. Taki zbiorowy zwid, omam, sen.&lt;br /&gt;Może lepiej będzie jak moje maleństwo pozostanie jeszcze w brzuchu, aż strach przed nieznanym mi minie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6726878413561394867?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6726878413561394867/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/wciaz-z-brzuchem.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6726878413561394867'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6726878413561394867'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/wciaz-z-brzuchem.html' title='Wciąż z brzuchem'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6502498474509760088</id><published>2011-09-08T15:21:00.000+02:00</published><updated>2011-09-08T15:21:46.000+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Oczekiwań ciąg dalszy</title><content type='html'>Mija dzień za dniem, a ja wciąż chodzę z brzuchem. I to dość sporym. Co prawda do wyznaczonej daty mam jeszcze niecałe dwa tygodnie, ale już gotowa jestem na przywitanie mojego maleństwa. Minął tydzień od kiedy lekarz orzekł, że rodzić mogę w każdej chwili. Julka chciała już do nas zawitać, ale jak widać jednak się rozmyśliła. A ja siedzę jak na szpilkach i wyczekuję pierwszego skurczu, a potem następnego i następnego. Zastanawiam się kiedy odejdą mi wody i czy nie będzie to na przykład w jakimś głupim miejscu.&lt;br /&gt;Oczekiwanie wcale nie jest przyjemne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogrzeb mojego kochanego Dziadka był dla mnie koszmarnym przeżyciem. Brzuch się potwornie napinał i bolał. Każdy ruch mojego dzieciątka był dla mnie bolesny. Bałam się nawet, że tak silne emocje mogą wywołać poród. Udało się jakoś to przezwyciężyć. Teraz jednak Julka mogłaby już do nas przybyć i osłodzić nam życie.&lt;br /&gt;Próbowałam już wszystkiego, żeby przyspieszyć poród. Oczywiście w ramach rozsądku. Mojej córeczce chyba się w brzuchu podoba i postanowiła jeszcze trochę tam pomieszkać.&lt;br /&gt;No cóż, czekamy dalej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6502498474509760088?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6502498474509760088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/oczekiwan-ciag-dalszy.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6502498474509760088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6502498474509760088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/oczekiwan-ciag-dalszy.html' title='Oczekiwań ciąg dalszy'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2574188680060893756</id><published>2011-09-04T15:59:00.000+02:00</published><updated>2011-09-04T15:59:55.064+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Pożegnanie</title><content type='html'>Są takie chwile w życiu, na które człowiek nigdy nie jest gotowy. Nie można się do nich przygotować.&lt;br /&gt;Kiedy usłyszałam, że to rak, wiedziałam, że powoli trzeba się żegnać... że nie potrwa to długo. On nie dawał za wygraną. Jeździł dzielnie na chemię a po każdej kolejnej wracał coraz bardziej wykończony. Mimo to jeszcze planował... nie poddawał się.... wierzył, że przezwycięży chorobę...&lt;br /&gt;Ostatnie dni były ciężkie. Tracił świadomość i był nieprzytomny. Aby nie cierpiał, dostawał duże dawki morfiny.&lt;br /&gt;Wszyscy wiedzieliśmy, że już się nie da nic zrobić... że to tylko kwestia dni.&lt;br /&gt;Powinnam być na to przygotowana. Powinno łatwiej mi się z&amp;nbsp; Jego śmiercią pogodzić. Niestety- ból jest tak samo mocny.&lt;br /&gt;Odszedł spokojnie. Bez bólu i cierpienia. Przy nutach swojej ulubionej piosenki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Staram się być silna. Wiem, że powinnam. Powinnam to zrobić dla mojego dziecka, które odczuwa każdą zmianę mojego nastroju. Jednak to takie trudne...&lt;br /&gt;Pamiętam ostatnie słowa jakie do mnie powiedział w przebłyskach świadomości- "Kochana Oleńka". Na samo wspomnienie łza kręci mi się w oku. Już nigdy tego z Jego ust nie usłyszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziadku, tak bardzo Cię kocham... Miałam nadzieję, że poznasz moją córeczkę, a swoją prawnuczkę. Choć już Cię z nami nie ma, wierzę, że będziesz nad nią czuwał. Z nieba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2574188680060893756?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2574188680060893756/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/pozegnanie.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2574188680060893756'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2574188680060893756'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/pozegnanie.html' title='Pożegnanie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5222473663870523941</id><published>2011-09-02T16:38:00.000+02:00</published><updated>2011-09-02T16:38:44.369+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>W oczekiwaniu na spotkanie</title><content type='html'>To było już ostatnie USG przed porodem. Jak zwykle bardzo wzruszające. Szkoda tylko, że Tomek nie mógł na nim być. Nasze maleństwo robiło świetne minki. Ciekawe po kim ?&lt;br /&gt;Uwielbiam ten moment, kiedy mogę posłuchać bicia serduszka. Dzidziuś ma 3184g więc nie jest za duży. Obawiałam się, że przyjdzie mi rodzić małe słoniątko patrząc na rodzinę męża. Jak widać wszystko się wypośrodkowało i nasz maluszek jest w sam raz. Do wyznaczonego terminu zostały jeszcze 3 tygodnie, jednak mój lekarz orzekł, że tyle dzidziuś w brzuchu mieszkać nie będzie chciał i rodzić mogę w każdej chwili, a on nie widzi przeciwwskazań, ponieważ dziecko jest już wystarczająco duże, zdrowe, silne i wszystko ma już wykształcone oraz ułożenie prawidłowe.&lt;br /&gt;Od kilku dni mam różne symptomy zbliżającego się porodu, jednak dzidzia nadal nie chce do nas przyjść. To oczekiwanie jest najgorsze. Choć bardzo się boję porodu, połogu i w ogóle opieki nad tym małym człowieczkiem, to chciałabym mieć to już za sobą.&lt;br /&gt;Torbę do szpitala mam już spakowaną, sprawy, które chciałam załatwić przed porodem są załatwione, włosy ufarbowane, a więc spokojnie mogę jechać na porodówkę.&lt;br /&gt;Nie mogę się już doczekać kiedy ujrzę moją maleńką córeczkę, kiedy będę mogła wziąć ją w ramiona i przytulić. Cierpliwość, to u mnie towar deficytowy, dlatego zabieram się za sprzątanie, a potem może jakiś spacer i chodzenie po schodach? :) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5222473663870523941?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5222473663870523941/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/w-oczekiwaniu-na-spotkanie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5222473663870523941'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5222473663870523941'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/09/w-oczekiwaniu-na-spotkanie.html' title='W oczekiwaniu na spotkanie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2880676991719341607</id><published>2011-08-27T13:12:00.000+02:00</published><updated>2011-08-27T13:12:05.430+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Uff jak gorąco, puff jak gorąco</title><content type='html'>Rozpływam się jak lody w piekarniku. Nie mam sił ruszyć żadną kończyną. Te ostatnie dni wakacji są potwornie gorące. Jak nigdy. Panująca gorączka padła mi chyba na mózg, ponieważ zabrałam się za sprzątanie łazienki. Gruntowne. O matko, że też ja muszę mieć takie głupie pomysły. Spociłam się jak szczur, namachałam szmatą, a łazienka, hmm... zaraz pewnie znowu będzie w kroplach wody, bo koniecznie muszę się wykąpać. W zimnej wodzie. Cóż... Wszystko przez ten skwar, który rozpuścił mój mózg i zamienił w wodę, która w mgnieniu oka wyparowała. &lt;br /&gt;Resztę mieszkania zostawiam mężusiowi do posprzątania. W końcu też musi coś w domu robić. Oprócz bałaganu rzecz jasna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W sumie to nie powinnam tak narzekać. Lato w tym roku było dla mnie (jako ciężarówki) baaaardzo łaskawe. W przeciwieństwie to urlopowiczów, którzy tegoroczne lato mogli przeklinać. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2880676991719341607?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2880676991719341607/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/uff-jak-goraco-puff-jak-goraco.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2880676991719341607'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2880676991719341607'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/uff-jak-goraco-puff-jak-goraco.html' title='Uff jak gorąco, puff jak gorąco'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5910818684251153217</id><published>2011-08-26T17:06:00.000+02:00</published><updated>2011-08-26T17:06:35.832+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Panikuję</title><content type='html'>Do porodu jest bliżej niż dalej. I z tego powodu znowu zaczynam panikować. Był taki czas, kiedy na samą myśl o porodzie napływały mi łzy do oczu. Teraz jestem w fazie, w której jestem w stanie czytać na temat porodu i jego przebiegu. Czasami jednak zaczynam panikować. Zwłaszcza jak się dużo naczytam o tym wszystkim.&lt;br /&gt;Nie chciałabym rodzić przez pochwę. Jednocześnie cesarka też jakoś mi nie pasuje. Rozważam opcję, że może by tak urodzić przez łokieć?&lt;br /&gt;Zdaję sobie sprawę z tego, że poród jest nieunikniony. Nieważne jak straszny by nie był- i tak musi się odbyć. Ostatnio przeczytałam, że niektóre kobiety osiągają taki kryzys, że mają wszystkiego dość i wybierają się do domu. Dość absurdalny pomysł, jednak bardzo w moim stylu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W panikę wpadam również na myśl o pielęgnacji tego maluszka. Czy będę wiedziała jak go ubrać, żeby nie było mu za ciepło ani za zimno? Czy będę wiedziała o co chodzi mojemu dzieciątku, gdy płacze? Czy będę wiedziała jak przystawić go do piersi? Kąpielą się specjalnie nie martwię, ponieważ ten przywilej zostawiam tatusiowi. Wciąż zastanawiam się czy mam wystarczająco dużo ubranek itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powinnam powoli spakować torbę do szpitala. Wciąż jednak to odwlekam. Żyję w dziwnym przekonaniu, że dopóki nie spakuję rzeczy, poród się nie zacznie. Głupie myślenie-wiem. W takie dni jak dziś (kiedy ogarnia mnie panika) chciałabym, żeby maluszek został w brzuchu jak najdłużej.&amp;nbsp; &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5910818684251153217?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5910818684251153217/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/panikuje.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5910818684251153217'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5910818684251153217'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/panikuje.html' title='Panikuję'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5336460206547122476</id><published>2011-08-22T13:14:00.000+02:00</published><updated>2011-08-22T13:14:26.918+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Sukcesy'/><title type='text'>One Lovely Blog Award</title><content type='html'>Ostatnio wiele rzeczy w moim życiu dzieje się zupełnie nieoczekiwanie. Tak się stało i teraz- &lt;a href="http://kfiatushek.blogspot.com/"&gt;Kfiatushek &lt;/a&gt;wyróżnił mój blog nagrodą One Lovely Blog Award. Bardzo dziękuję za docenienie mojej pisaniny o wszystkim i o niczym. Często bez składu i ładu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;img alt="" src="data:image/png;base64,iVBORw0KGgoAAAANSUhEUgAAAJ4AAACeCAIAAABM5yQsAAAgAElEQVR4nO1dLZTqPBOOrKysRFZWVo4cOTKyElmJrKxEIiuRSGRlZWRkZGRkHZ+YJJS/0mX3vnsvH3M49+y5C13ow/w/MxGnj7ypiONH3lGstUII0VxK27bNR/5lQcTj8SiEEL9tOT7yw9K27Qfa95QPtG8rH2jfVj7Qvq18oH1b+UD7tvKB9m3lA+3bygfat5UPtG8rH2jfVj7Qvq18oH1b+UD7tvKB9m3lB6B1N/KD72/5e/jv/+hfLq9D65wbhqGu67IskyQRQqRpCgBt22qtI8aPbrpzbr/f7/d7pdSjP2Gt3e/3WuuZ96CU4uscDof9Y+n7/qsf8F+XV6Bl2Ha7XZ7naZpWVdW27Xa7bduWiBjgYRjmL2KMEUIIIYjo0XMOh4MQYrvdzlynaRohBH+3HkmSJGVZLv+A7yEvam3f91mW5Xk+DIO1Nv6/tbZtW76VM9p2mkCbJMmjZzK0u93u6v/H0VuC0bmmaRIhdrudCqK15n/5B6XUMAzGmC99wDeQF6Fl7Twej3d/u9lskiTZbDYzLpChZWO+2WzuPucRtKfTaQxXZq3ldzJ+PO5EXoGWX1BV1SPkjDFZlhVFMeNHjTFJkqzX66IoiqKYqn6UK4M8Vdb4YK09Ho/T/1z+Wd5YXoGWiLIs2+/3M89hxZ15DmttXddt26ZpeveZUWvH0Y3Ojs6O1ozGjEqNStnDQXddQ7QSoqtr3XW66+zhMCo1Wjs6N473w3U3jss/7L8rX4bWWstedt6V9n0vhFiv14+ewNBuNhtrbZqm6/V6CoNzzo3j4XBIhNhut6OzjKhq217KnuQRsAfskTZ5XgqxLcsjYs//SfK4aezh4AG+QdeNoxtHN765cn8ZWsYMAOafprXO8xwAZow2Qzs6V1XVrfUendvv91nQSLWueyCFqJEMkEVpkRTJJs9BiF0JisgQGUSFOCAdARVJeziMxozuwtq/PagsX4Z2t9vNqyOLMQYRsyybh7aua+dc3/dpmnZdF387Ojc6y9Buy/KINABZlA4oPNACDkgbD22piAyCAbAIFtEiacQBSbXtqNSV7o6X6LIeL7wD/4p8GVqOSOdzzdPpZK2tqkoIMQ8t22FjDAAQEd9f71mtaZpmJURTFAOSAXLoEbUAFtAiKvLQdgCayCL/ChyiQ7KIBnEgOm6a0ZiZCOsD7el0OtV1LYQ4HA7zT7PWrtdrIcSjhDIaZHarTdOkaco2eXRuNEa17bYscyGaPNdEFtACOkSLaBFcgDYaZI3SIjmG1sMPBsDr7roetf5AOydSSiHEkrpd27YzX4KpQXajOx6Pq9WqaRqOmHTXHQAZ2jYvDJEDHAEZUYvASGukNi+8r2XNBrRAFsgAGkSDaAAtUg+ou240Zvz/cLSnF6BFRCHE0zri6SvQnia+mXHtSRqSuwgtSgfID2+Q8QwtR8i9lIpII2mUmqQmqZE0oEWGmXqOqpw9/X/kP78PbVSjtm0zIZqm6aVUKDVSV0LQWmmB3Nkgo0U0gIpkkxe5EIUQlKYyPChNqyyr0nSXZQbJADokBaTalhX3A+0d+UPQjs4ZY3IhKE2PSAalBryC1kLAFTCGSAxtLkR5+QAhSIgqTQ2SBXRAFmkgyQWND7R3ZDm02+12uUEeRzc6BwCQJHsAg9IAdSUUwSAztG7ysICKqCnOBnkgGhAHkoqkQmJ9tYiOvw2AA6JqWy5lvD26f1xrHwVcU2h9dcjahgiEaPNCs9bCPa0F5JAqQhtKFlJjCJ0QDaBDdAAOwHEwBWBYcY0Z3ZvjenoBWs5W5yNkVkTu7j3qEJyhHT209nA4IlGarrOsB9RE0zBqapBjtKyRmhAha5L8K8563RlaNuBkAThUtofD/0ML4cvQbjYbIcS0cnRXnHOc1z56wrVBtkat6x6wKQoUogPsg9Zui4L9JftXznzcTfKjvU/1Ga1lfY1BNbLWokJU65orGMtv078oX4aWzeySapSUMk3TpzVkD61SA0mNuAcgITZ5rkjuyktoJ2FU8LUyaG2pkazPayE8zs+ML9eIA8mZ8sXbyJeh7bpueQ15hrYyhXZ0TnedIl/1rbMVCtETXWptrDJOwyjZ5EXpoQ0JEqAN+uquoAU0iEfE26ry+8mXoR2GgTs/8yRC7vxUVfXoCRdhlDVqXWtkraJdUYAQ27LsAHMhtmVp0LcEpo+Y/JS+GsXQ+m+Auwmn/Q9IB4D/B3f7Siue+7UzDIrT6dT3fZIk2+32aedndG5USpE0AA7JAPWAMk0pSTrAlRDbibG9A22MkCfQ3j6m0Pqi4wfaW6mq6qoHdyt1Xc+Qp07Tfq219nAYMLZ0SCPV2aoUoiiK7BLaqToauIY2VCfuQ+vbBogB2juUnXeSV6BVSiVJIqW8S2g6BW7UPKnxrLXG6K5TeIbNIB0ACiFWQmRCNHnB0Ma81kZokZqcI2rgGoW99Kzn4Ct+LZA0oGrbD7T3BRGTJHmU3dZ1PcNTZJlCq9a1gXNKYwAH/gMMbVFokhZjX8934y2SImoDtANJhaSRDJHhPgGRJjJI2mdN5+sfN83HIF8L+85hGPI8z7Ks7/tpR9YYw4Q3AJin/p6hVaqXUp+1Cg2iJrkty5UQq+t+7dmVWkRNPq9t8qID6AD3AHuAriw7AH7w/xwAdAySAdW6Hh+YnLeRF7XWOdd1HU8PENFms2maZrPZAECWZQAwDbLuRlJa6yRJGNojoPGYefqLRjoikRClr0ZRNKoxseEklbWW+wEoBApBQpAQePM/fShUGa5a2DcnnX9r5kcpVdd1URQ8l5EkCSJut9t5smN8ed/3SinddT0g854soEHgqpNGWWcrEmKXZYY5McFZhoALDOKAtAfoADvAqKZBZfk/8YHWfqD9ulzRTh89bRzdaI1q295TIzBAy6GsVCgHkgZlKEJBBDX2cwyQwdB4Z7dKUhMpIkVSkdQoNUdYQfU/0P5Z8V0Ba9S6HoAYAIZEI1okx11bJIOBFRU7dJ4WgwaJ238mRMLnH/yDLHf3IrT4XWj9jIK1kezuH1pHavvfQNN5cVLv6t8XxJMXre3quithVxRtXjR53uT5riwHIN/tiSTFSLEIBBqDpJB8OhtgC3VmMAAGwAJZlEypMUH1NXKEbOP7X4IEd5RHre3hoNpWta1a12pdM1lHkTxumuOmOUzGF0K3cvwVWt3rWrvdbuenepaIUqrKMkiSq9iHkmQPoFFO8lGG9kxZ7QEpSao07cEnNu7imV5BDwBVmlZpyq0h5jhO89r9fl8URZ7nxT3JgzRF0dX1QLJHGpBUsP8aUQdGNFfQeik9xc65KcCPbgITe8uynJ+1cc61bVsUxdO2G8vr0HJ3b6beNC+jG7XWAJALQUnS5sURqSfZS7nJc4Z5VxS+VYfoAvfYhQafJh9Cd2Vp8LL8FNSXK9L8XQnQorqBVgiRpmmWZVmW8Q9pmqZpWghRTL5tA6L2DjtUxxAt+gx7nWUgRAeokHq2+aEJMYMrmw3GYL1eP6oCnU4nZmvHZtpTe/mL0LqmaXIh1lmmSBqS7BE1kkK5KwpMEkqSA4BB4uZrZJZ7V0pynWUFJ76IDq8qi2ABFXqicpPn2tttuio0MrSsCt7qOjsqpbtOte1AckD0AynkHX9oBp/fkiLpoS2BP0jPhRGlllh751xZlqvVaia5OBwOPNu48A5/F9qXFwkopVarVZVlAbxYaCSOjZs8L4Wos9UQFDe2YAO0tCvLQoh1lg1EFmNHL9YXaQCqvDKFv3Lu/FxA6+cBbQB1XQ8kNYYALbaKfVULJg+uZnto9/yHEA1ij6S7brRmCUOWqWRt2z56Ave/l9/wX9PapmkyIXopew5iQ/98ZII4yl5KShJIkgOA84p7wUPWgAfAUghKkp7IRibGmUBDPRAlCQrBf4WhPXoOjXWjc+PYdR3P1Y/W6K4bSPaAMTIPXzg/bxLzLjchcljEgWSVZWWEFnzhpZeeQ/lUd5VS7Nrv/pbHkRFx+Xj/r0HLsclx0wxAU60dfX1YKqAmzwvvcb3WTmZ+wCEdAChNQYie5LQ3wKGWQWLsQ6hFFlAjdiWwF+Tbvd/vEyG6uu7qevAJ1ZnL4c6294IIEH7lv22stWUwD5GQNSCy4p6eaS1TjpIkuRslrdfrNE2fklum8jvQcpUREVXbqpC6mJjkBHS7Ekoh1lmm8TIGZm+H1AOyvd2VYOic/7hAituVJVt1FbIjjXhEGrUeneX0dLvdcle4B7x0DReGN0BL4XFFmw2+1mutdyIa0JOfF2SJx+ORy7RXIZLW+umWgVv5HWhZUaqqYmjZ3loAi+eCokU6AGKSkBCKyN4ESi5ESQyeZzSeyW+oSXLft80LNrB+uou5UdaMWqu2bYhK7i9dfjOuoA3/8whauoA2vg3EwKF83o2w1nIMfHVXmRs6vxvkVn4H2qZpkiRpmsZr7YXd81aXSUyUpiiEImmm9jC255B2RVEKgUmiSJrw/6HlJ0mIGLUy8DEtsYdDL+UBsANg8rMNHv2e7b1t7F/0gwe6iNeC9oNFUnCeAn16Z7quS5JkSjziFHGG9vtIfgfayNPwWuu9bHSowDWHnqjKMqbAxaBm2lrnpj0mSSFEDxiew0VK7Ik4Hz1MLK1BGrdb1bYDkUJUJLdlyVQsPU2glwCM50wsQrsHmLpqGybJOAt65G6jOlprV6tVURSRxH84HLIsQ8Sv3uTfgZaIkiQ5cMUOI1cNpibXAAxE6yxDIWKCFGsRASccEClNC/8cH0PxSPweAISosuyIl6kRSg3IU5qKKEKrJu36BehCbEEytCGvLWNF8wwt0qjU6J7HyafTabfbRVpZjK36vv9qTfd3oC2Kgj3KcdOoiXe8dWB+6N3To+7cdI1UpSmPBsWOvUXSEzesSNp75vQaWpKeqROKG+YptIBX0O7DN+xMmOVtDYs5lNbaoigQ0VqrtV6tVi+o7Om3oOUeft/3x02jzosKMNAW/V1TJOOqiknFMbSAArQcK9XZSk3stkaa1KouaI5Tw66JtmXJYVQv5UDTB3Fl8YpNd4W0T3IuShYBWm+ESKH8Ej2WmSrDMGy320ebl57K3wEtLIb20kiy5nGGU6XpQBQjKYVESVJ6jb+2B9MEiWfvV0IUYYCzCD8zQ0NPSl33Q6oH0Ibp/a9p7el06vt+tVrxYp6nKxEfye9DG6xozGjvQHsuE8Yy8gTaI94Jl3pATBJIkiPX9B8AE3PfKsuavGjzc2+Rf96FsZRbRCdflGto3QRag9QD+1q3sLsXx2qesgdn5Peh5WJCzBrvQ+sHCKYt2xBtIQ5EnOTsgoIaxAMAcLuGri3qFB6GlpMf5akayI84z/notY+gjQODJvSVfblxMbSn06nrOu5BLZl3vSu/AK1zjsOoJ9DiY2ingTSiQqqzVRFKE5EOB1zJmtQgb92tQuQwqikKRZ5YGVv6vKTokR2e/HwXWlbc0EO0X9uQopRK03S1Wn319kb5Ha1la3M8HlXbqosyU+A1AnAdoM5WIMQBwJ4LsxfQchW+K8vCz/eRReIqFfIo2CRMuxNGXWqt4UbsTTn6Tgh2Ca266vxMfhV7iF+FlgdwXri9LL9WsuA6eICWrnwt13GOiLFkYZHc5WB8hJbbZ+wvBySDNKBPiI9IGq/BuMqddmWJAdowNXSuJl6/8MYj3IPWhw4jkAFSfg7/y9D+k1rLRdG2bZnO6M4GMwzIou/byDQlIRTJC629DlBRkyTfukdNdADgF/bThuvlZGYMpLdnraVHnvVLBvlcOQFSQC+o7OnfhZYrpev12jNVo8FEivUmhpbSlJJE+U1udOtrffGBJE/ldoADUleWmCRVmiqUYanFA2jpDG0gx8C9rsBTaKc15HPZJLR97kA7H0/9q9BOm3r9VBGRIhfVEHUlMPdFTUenEa61ltPTouA7O0zc52SeGu5AixdaO5MjfQHa0vtaXonCu3tPp9NXF6P8q9CeTidmFBw3TTTIZy/opwf8JrfO76mInu8CpBANYVcCCrHJ8558D585kWYSdV9HQ0jnQmOg2N2Lku5767sGOXaZFFNiJyt7v4TuPwxtXdeeQAN+PYybxDs88VGlKQjBG8JcaG5PY91pJHUApCSRadpLWaVp6WOoWA+5o+tmAu25pzsJlKaxdPxWWbhgXPBvp9BqIp5ZmnbgmbDKPy9Jbf9haJk5sMnzA4Ahz42K6BrwRnWT5wOS8duEzk+4tI3ADEIuGneAlCR0Js2cqYd3tBblrgSOkAe/LJsCTWLaKvBsN3vetxyXjYG5YFngQPIK1xfk95Ofl2slzrm6rlfMWeTlbOSHODRKJj1hknST6vEtQv7Bsx5IdbbKhegAuVgxTMIiGyoJl+iSRrkLJYt+0htQk8eApEgqxMisi6rsws4i7vyUvBZJsov91hbX34e2LEtEhFl5pNlKKQDgps0eoEdSJHuSbV7INAUhmtwvuT6b4rvJCfoguc2LQghmFsYYyjvvi9cGJiIg728FITBJ1lk28/DcOd6Nf96YwQODEKGFJFmtVmVZProbUsol+jAMw+8YZOccN57mj8VieTTIMLqx73umJMJly4VieehMMgqW8CZStX7cg7qyBCHycz05lCDiRJB/+ZlkqhF3RUFhXefVYC7/DKEFdAAwZ2iJfYRFMAjMjSqEyISYvyOr1WqJF4ta+/JU1bfma7/5NN5WvpPVroQ6W1VZJtO0yrI2L46AmqTxhw0Eh3q5w+0qdjWA7G6rNK2zVaAnxu0Ifsxr+s0wiBpREQ3+IQeSvfSP88/8KyQTKpEXWotc7qae5Ha7jWvwf2R+6zvHQP7aEKYfwbCGtx8rlMpPYIYoxrNeArfmZj3fBFr/ZM2ze2GpRZz9Ooc/l8REg2gQwoMMSoNSowyDuf7N+GFOCL72HBtDLJwNRLyz9fT1FPYPyR/X2kcStqmarq5Zw6ZssfG6LAATHzmpPPgJLZ4l8ZrXE/UBGxNKXaxe4bW+Sux4aiFyPFBqlFF3B5I6TnhOU51zDgY2lKx5ifZ3bsiPy4vztfaB3A6RPZmKN4b7elMMHMD4oDhwJrQG8iJH1D1gmxcU/CUJsc6yA4AfxA4HTUz4/mej6tFFeQDgFQsUnCtPHPm2YGwB4YW+9uj19W8Yl57K62fq3QofgLnZbJZEgGy1KikhtGMjhOO1vb3OYmPRgKend2VJSQJCyDRdZ1mdrdZZhknCafHE6d69Jg/0+WAKhWBXvc4ymaY8LdiVpZp4B/8tYX0lqbtutPYvMcJTeR1aItrtdtvtdrvd7na73W7XNI2UkkcYFjK1Kil5eeZtt/yeyl6UhwyQJtmVJU0mdDklHUjuSuAMqs2LwYc/8Qp+XYbPf3jmUwj0F0G+whFpWxQU5rjDAVIXpf8ZXH9dib8GbZzzZe7/7ROstcMwrFar1Wq1ZFzwDC3PBzzrqUVX55AMySMgFyMj1dR4gjEppJ5klaboq9AXe1f9JhRAi7IH4lSYV6GH2hNZlJokk5nrbBXSazJICsL5I5ZH3/86lT19R2vvQsvCB6nNbPo7hVOTKilzISbUsmmwc105uixTENcoIJAreKTHzx+gX2HBvSM/nX1vAFej3JYl9xUU9+0xzoKiAeqR1llGSXL0sR4NZ67TX+dfp/IKtHz26Ay0p9MJEecnyy6g9XS16y7pjH2OZVuMcwN42xGiAZEV94hkLjfFhc6PrLKMhDgCGl6dEcIuFyuRRUFMeiXZI/lZ979m08wj+SNay9ed36zKGX2AFjRS0Fd4lPxM67cmrIOLa0qujXnorPEMQTjAIGRQiBZQI/VIXq2n2zsndC2eoichdnxK1L3DF/9O+VPQ8rLzp0fvVVXFBX3teY3XFYlraCf9uMtG/R0/bQE1IpeIqyzTNIHW/9bPVvtdgdM4C8DPX3tGDnaA8Uzc5ffqF+UPai0PbM1fqqqqlRC976tcQ+vuQRtR4XW5kR1xD1rgoS5MkjDJOd1SQBq9tw7OPk7pTFZnoBymewv+1qDpVv4UtESU5/nTBLeqKm7IG990e+Roz2dEjEAOUAXOYlxAdAdaPwOPlKalEINntZ2vz3NB3DqMnd1rXIH8miBrx/ELHPFflz8eIc/XIyspMyGOm0aF8v39AGrS82E3rIg4be0mOfF9Hiug9KQLjOuleBmKRjlJW2k6vm2ReNGX7jq/HSFETP/KodU/Dy0fKJGm6VNrfArQMhv5MjS9By1eQItCwHmx1HWZyZc1iAZEORnA9XqP5JA0SRJCpunhTB6GQPkPpLXL88h5rdTye/WL8mPQGmO01rvdriiK1Wq1cNlcJWXC0IYdisuh5b73cTLCdVW9sn6CVlZMrOGh5tAh4PE6hvaIaDxPFmK5w2euwerwoTV/ecIzldehBYBNkLqueWKQ7fBywhRDq7uOT8R7CC1MDTJZQIVUCAFJ0gNNg9vrPBhRI1VZll/Mq/sYeyCJHlrylSz0bZ9QQQxHOY6+CxtXEv398pPtARYA2O12Cy9VVZWHdl2rx9C6W2iJCiEwSXpu6j0ucWiUDC3z6/g6Bvy+LgjHqiqSXD6MmWvU0Xjq378CKssr0PIZPre+1hjTtu1qtRJCSCmX7CV7BO1t8jOxtx7a8gZad88mX0AbF4sEaHlSaCcrXv7J5/9st9vkhgeTCJEkyb+S1J7+UBglpeS5j5kaMssZ2rYdHg+zPoJ26mun0Np70PrxeIQwXUI9ea3dyeq4aY7HIxvh/X5Pl8LrnJIk+cKt/W35I8kPL/hN0/SpZY7Q6q4bgrV0d1TwuhqlQ4R8Ba17DO0BIEDrt+f2RCBEnuf7/Z7T1qnJnaawMexffpd+Xf5UyYIJeQAwfykpZSLE8Xi0h8MwPcwH8JZNfq4hIxki7pzz9Md010To+vHPNABx8jP4I4t5fyZxlbHKMl7StOSIwA+0p9NkG8O8Ta6kFEL0fc+HnLqz/k0rizTpgTNyxDuFcNJkvdRaLijy9mPikoWfsUTibdfsWXlV+dOq2QfaC2maRjxbmMzJD0OrSNpJcyYSZW4sLbhYIwxzsZdFKE9e5IbrAYD35g4UVmkDqXXNtf5KyiWsAeYXfHzt+dJPmz9naPn4tYv+z2QV52V8ZAEN+anL5hpaCNDGBlGJPDBPvhbh0xtrR+d4tdpTus/xePxAexbW2vmdR2donVVty3WDaJAd3nO0Hlp5AEQ/2xPnqS/U3V6eOM4HGwTWi3cTfPRj0zTz5UPeB/MxyKdTOHX66cgKR8gMre66AWiapI4w0eBon/FcSyIh0JeRpznxmSPBSy1KIRoK7IjLSNham+c5zm4Hj+fef6A9ncLXfOYMBM+yqCofRjlnD4ceiIed7YRe6i6SmWBp4cyN2haF8vwYirrOjZ09ACTJOb25CYNH5zhPm3G3SqmyLIUQH4N82u/3vH/+aXjC0A7DMI5uVOoYxjoUxoPUyB8DEIPnQGzjjbm8nSSkQNLySV1IBmWPVGXZSoj5ve77/T5N05kj0tfrdVmWWZb9v0B7u1TbOTcMAy955bWvp9PpUfLDr72A1piuruM01fQxEPnjtc6cRb+SnBWXN+NqP8ohh8BEXAkxb2zH0VlreYnvNAvnt2et3Ww2q9Vqt9vleZ4kyTfHYf5LeR3auxOYSZIwxXxJs/YU8lqWTIgijHXA5SQkBY6Lu4iVMA7DQ2CZd6U/AJPSNBfClyOeUSPY5PL0Q9d1x+PxeDzy8WNZljVNo5RiaJffpV+XV6DVWvOBtVey2Wzatj0cDgsPLBnduN/v42s3m01DtMnzNi+awu/AjJsweXvBNL3hc9h4uWWbF7y/Ihci4zWpRVHXdaxFPO2f84fiviR/R/M8r6qKG5SxZPHmWhvl1iB/9QqjG+OBhXwmVnC3/OChSlIXUZUfaeVYiQ8F0iiPSB1AXdfH47Hve611fD8L+3Gjc1rrYRj6vuezdaM3YV/z8naHX5E/NV/7FOZbCzmObtS69/kPj7KHI0qBprkQLzAIpQzigy77wGOKF5/+ibvQPn+TE4rFkuf/VfJj0PKi/C88fzxv2jn3uo3R/ixiCgwYMn5v/CSGitltSHB9LcKY0Vlr7X/MO1z+Ffkv5cegXUiG4mPImXNz5ZJ5kvq4aZTXWr/WuM2LXZaZAK0DXgpHcVxuUji0zrntdvslXDmqv5K6rjluYJv8tC9U13Vd1/zCeIXNZrPb7X7LjP8MtHwSwsLoqe97PkX0aiKITysMNSl0YYeI3xJ/2YXl2HhKOmS+izFmtVpFH/mUDu6c4+MSbyVJEt4B8zTaV0rx8x9dYQkr4cflZ6A9HA5pms6c4jgVTiSu9nP7Q6idtYdDPPoypq2UJDquNUbS8QhRf4a3Jwm70fFiTy73TxeszQjPsHRdd3vcWdM0fKjtTP+AI6y7NRytddu2nDUBAJfT/zPj/APQxkVDZVkued+sWHeHvUbnfHcP0E2Gsao05R3WBmi4YAifad9udM45PshqvV5fLF2Ytc+stY/A01qXZTk/CcFa+6g8Z4zhww6rqvovne4PQKu1RkSuns9XFmOcyV/kW0PH64bUumbPyuf88Hpy3gjXAwbPeudQWO6qCiHKspxa+/moano08V3h87Hqun4EzCOtjRKJCS8f9/uC/AC0x+OROwFJkiykqXL6v9/vr2zm6MbRGh4m4O14mzzPhWiK4nieqTKXYxrnl2+32yRJ6rpeuHaL5Sm0T7tY81obVwnkeS6lXPiuvi8/AG3btlmW8TlSUsolNoererdVez5SQ3edAl5OisxYa4riHAY/KD4456qqyvPcWptl2fJzI59CG5t6j+LEeWhZ+KT3LMv+s3jqu9A65xAREbmSvoRndGK2W5LEsGtaYeDuniKpSR5D66blEzdmFwzwqc3sZaWU/JaWoPsU2tOzNbJLoD2dTnVdi28cwf5V+S60xpgsyxgkXl+yJMHlYyX4XkRHGIPkUaleyp5kB1hlWSbE8eBJMfMAAAWKSURBVHic5+875zhKPx6PzBFffkLOQmiTJPkmtOwvlo9WfFO+C+1ut8uy7HA48J6wPM+votO7wkrAjfoptL6ebG1X1ztZqbYtiiIJLJz5y9Z1nec5P5NT54XHby83yI9s6UJo9/s9hwJL3tX35bvQlmVZFEW89ev1mr3d/Kt2u50Q4iqmcM6x9o/ODcMwaj0MQ1mWiRDTYuTdC46j4yCF/zQH7WVZLvkIT6Hlw4FnVhMvhJbjzemxw39UvgWt1loIMU3XmCD4NDrlKsEVtH3fMxh+M+foYhv1aeFwGIZpXDaOXs+iTZ6Z1XkKLdMwZrRtIbS84vgp7f6n5FvQMmdxelOGYVgS4vN6IiKa6nfTNMnlWnS+2pJN3lVVXdGJGY+nt/sU7ORtNSpm4QCwWq1eLllMn5am6XcWk39JvrVZtSzLNE2nKYFzjoietqw5xweA+Fq+g0KIabWSXeZTu2qt5atNvyhc8yqK4qnjn1ajrp5sjGGz0bbtzHXeDVou/eDNgchN0zwlbbMln0LLCpqmKSLGm/joT1xJ5Gpd/T8RZVn2NNlgaOu6Pkxkv99z6YPrUFdf36srLIf2m8cJfEleh5ZD+VsI2aM8tclcDowE9K7rsixbr9dT0xfrXPOXYrd66+APh8M0e34kM50fKSUH//NXeCut5aJolmV3P3ae56vVan5uQAgRN/1xaA0A/OFj5scueT5b0Frz9ozbsNw5l2XZlUe/FYZ2s9kopZglo5SKNcurC969wpegXRi3f19ehJZLP0R097d1XadpOl8EYOIjQ8sujS3qarWKhfglyyD3+32WZY8yCl5fNW+T73Z+mMGaZdmSJvSXIuRHN+3H5UVoOaokou6ecEVtvoc17ZTxZ2aLyurLGs83fabywP1Ern7cvo39fs88591uN/NOHiU/u92Okfgpg8wO4ql/+Sl5EVq+ZfMyf349ImZZxnC2bRs1mJMWhpxn/fb7/aObyzV3cY/hMJX5psUjaFlx7/7qShZCyzSBhYSF78uXoeV7xBPvfd+be6K1fjpIU9d1hLYoilhIUkqtVivWVIZ25iKs7lVVKaW01lpr/uv8gzFmGAbux82425mSRd/3HBPMxw0LoeWP8/JRdV+VV7SWs9JHteKpm5xJBzebDRef+cBT3ypwfkyDEx42tjNLlbfbLdvbu7/lP811lRl+03w1ijsZ389ruR8lHheif1xegZaLEk8z1zzPZ6JBTn+7ruPNyfHWs/vkSgjf1kfQcj9xvk50ChyJmeR4Hlru/n6HQBOfw6exzTznZ+XL0BpjODmbt1GcHc0AE29oWZar1WoaiHLQu91uuXz46A8ZYzj1nNcDJjclSfIo1n1aQ46J0HeSH66u/2cdvdML0N5t2tyVu6lhlFgDmjZD+N5FjZdSznyHuIc6H5Uw8Z2DvkeR9jzt7RQ6P2JS377C+AraW7Y9Vz2X9MR+UL58Ygg7jPlvH3+wvu/56JC7X3a+Hbwg4lZjODRlgO9qm3OOx+iWjARyaPpogpYTuflPxInQI2y473Srtc45Ywyzop4m+j8uX4OWKxVpms5bY5aYmdwNcY0xnJkkSXJ7vzg+EkIwD+b25bxMcCGvnZ3II6/MWjsPbfwsd60ux5WIeDW6WNc1k2fzPN9ut//xeMjXoGUvuDwWqOv6kU1mT8l35Pa3rNPipvHHEkOt5YwFDv3u2uRIMZ+/Ahcc7h6Dwt+z23yaux1t2z5dOfYn5JUjnH7kacaYoigeHQV1Op2Yqzw/UrH8fj165nSk57Wr/bVDfK8fTfzybxe+8NHP37zs/4/82vm1H/nT8oH2beUD7dvKB9q3lQ+0bysfaN9WPtC+rXygfVv5QPu28oH2baVpmg+07ykfrX1bOUMLH3kv4V0t/wNVnHuPXGRYrgAAAABJRU5ErkJggg==" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div style="text-align: center;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;Według zasad ogólnie przyjętych mam napisać 7 rzeczy o sobie. I tu jak zwykle mam problem, bo cóż ciekawego mogę o sobie powiedzieć?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Może to, że uwielbiam książki Katarzyny Grocholi. Wszystkie. Bez wyjątku. Uwielbiam jej styl pisania i poczucie humoru. Z racji, że przeczytałam wszystkie dotychczasowe książki tejże autorki, musiałam poszukać nowej, równie zabawnej. I tak zupełnie przypadkowo odkryłam Katarzynę Michalak i jej fantastyczną trylogię "Poczekajka", "Zachcianek" i "Zmyślona".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Ostatnio przekonałam się, iż można polubić gotowanie. O ile ma się odpowiedni sprzęt, czas, a wysiłek zostaje doceniony. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Jestem ogromną miłośniczką herbat. Najróżniejszych. U mnie każdy znajdzie coś dla siebie. Z racji, że w czymś te herbatki pić trzeba, to mam całą kolekcję kubków i filiżanek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4. W moim mieszkaniu mieszka cały zastęp aniołów. Drewnianych, szklanych, porcelanowych, woskowych, ceramicznych, drucianych i szmacianych (mam nadzieję, że żadnego nie pominęłam). Z każdym wiąże się jakaś historia. Uwielbiam je wszystkie naraz i każdego z osobna. Nawet jeśli nie są zbyt urodziwe lub mają połamane skrzydła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5. Nadaję storczykom imiona. Mieszka ze mną Teodor (no dobra, na razie mieszka z moją mamą, bo od przeprowadzki nie zdążyłam go przywieźć), Kleofas i Lucjan, którego niewiadomo dlaczego często nazywam Lucyferem. Chciałam zmienić mu imię na Gracjan, ale mój mąż stwierdził, iż Lucjan lepiej do niego pasuje. Wobec tego tak już zostało.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;6. Potwornie boję się porodu, a jeszcze bardziej macierzyństwa. Wszystko to spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Jak mantrę, ciągle sobie powtarzam, że tyle kobiet urodziło i wychowało swoje dzieci, że i ja dam radę (nie zawsze pomaga).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;7. W moich oczach szklanka jest do połowy pełna, a nie do połowy pusta. Moim optymizmem powoli zarażam ślubnego, który czasami widzi tę samą szklankę pełną po brzegi. Jest więc dobrze. Nauka nie poszła w las.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakoś poszło.&lt;br /&gt;Powinnam teraz nagrodzić kolejne blogi. Punktu tego niestety nie jestem w stanie wykonać, ponieważ blogi, które odwiedzam, czytam, podziwiam, i które według mnie zasługują na to wyróżnienie- wyróżnione już zostały. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5336460206547122476?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5336460206547122476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/one-lovely-blog-award.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5336460206547122476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5336460206547122476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/one-lovely-blog-award.html' title='One Lovely Blog Award'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-183487776803550646</id><published>2011-08-16T22:41:00.000+02:00</published><updated>2011-08-16T22:41:01.886+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Góra z górą nie, ale człowiek z człowiekiem to i owszem</title><content type='html'>Stoję sobie na peronie i czekam na przyjazd pociągu. Jak to ja- ciekawie rozglądam się wokoło. Podziwiam czyjąś torebkę, obserwuję relacje między ludzkie. I czekam. Mimochodem rzucam spojrzeniem na idącą dziewczynę. I nagle zdaję sobie sprawę z tego, iż znam tę twarz. W tym samym momencie dziewczyna idąca w moją stronę również zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem jej obca. Uśmiechamy się do siebie, jeszcze nie wierząc własnym oczom, by za chwilę rzucić się sobie w ramiona. Spodziewałam się każdego, ale nie jej. Nie Sylwii, z którą przebalowałam pierwszy rok studiów, z którą przegadałam nie jedną noc, z którą się wzajemnie wspierałyśmy. Długo mogłabym wymieniać.&lt;br /&gt;Ostatnio często o niej myślałam. Tylko jakoś tak wciąż zwlekałam z napisaniem do niej. Aż tu nagle- proszę bardzo- zeszłyśmy się zupełnie przypadkiem.&lt;br /&gt;To chyba telepatia, bo okazało się, że i Sylwia ostatnio o mnie myślała. Teraz koniecznie musimy się spotkać i odświeżyć naszą znajomość. Tym bardziej, że Sylwia zostaje w Trójmieście. Będę miała kolejną bratnią duszę więcej w tym&amp;nbsp; wielkim mieście, w którym nie mam prawie nikogo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To nie był pierwszy taki przypadek, kiedy po latach spotykam osobą, którą jakiś czas "chodzi" mi po głowie.&lt;br /&gt;Jakiś czas temu również zupełnie przypadkowo spotkałam inną koleżankę, której nie widziałam baaaardzo długo. Od słowa do słowa i umówiłyśmy się na kawę. Okazało się, że dzielą nas tylko dwa przystanki autobusowe. Gdy się już spotkałyśmy nie mogłyśmy się nagadać. Każda z nas próbowała streścić tych kilka lat. Cieszyłam się, że jednak nie będę tu taka samotna. Niestety- Karolina tydzień później wyleciała do Wielkiej Brytanii. Kontakt jednak odnowiłyśmy i ślemy do siebie maile. W końcu w dzisiejszych czasach i udogodnieniach techniki, odległość nie stanowi aż tak wielkiego problemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe, kogo z dawno niewidzianych znajomych spotkam zupełnie przypadkiem w najmniej oczekiwanym miejscu następnym razem. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-183487776803550646?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/183487776803550646/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/gora-z-gora-nie-ale-czowiek-z.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/183487776803550646'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/183487776803550646'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/gora-z-gora-nie-ale-czowiek-z.html' title='Góra z górą nie, ale człowiek z człowiekiem to i owszem'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2893333094135170845</id><published>2011-08-14T22:04:00.002+02:00</published><updated>2011-08-14T22:07:23.081+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Jak jej pościelę , tak się wyśpi</title><content type='html'>Powoli przygotowujemy się na wielkie przyjście na świat naszej małej kruszynki.&lt;br /&gt;Czas tak szybko płynie... Dopiero co ujrzałam dwie kreski na teście ciążowym, a już dobiegają ostatnie tygodnie ciąży.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wobec powyższego musimy powoli dopinać wszystko na ostatni guzik.&lt;br /&gt;Łóżeczko jest meblem niezbędnym i musimy je kupić jeszcze przed porodem. Wydaje się, że to nic trudnego kupić łóżeczko. W sklepach jest tego zatrzęsienie, a w internecie jeszcze więcej. Ceny są najróżniejsze i nie wiadomo jakie wybrać. Jak już znaleźliśmy model, który nam się podoba z ceną, którą jesteśmy w stanie przeżyć, to okazuje się, że producent nie produkuje w kolorze jaki by nas interesował. Nie jestem znawcą drewna i trudno mi jednoznacznie stwierdzić jakie meble mamy w sypialni. Na moje jest to buk, ale mogę się mylić. Łóżeczka dziecięce w 95% produkowane są z drewna sosnowego. No i tu mamy problem. Czy kolory nie będą nam się gryzły. Przecież nie zmienimy wszystkich mebli w sypialni tylko po to, by pasowały do łóżeczka.&lt;br /&gt;Ostatecznie łóżeczko nie będzie tam stało wiecznie, więc trudno się mówi, jeśli odcień drewna będzie inny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skoro kupujemy łóżeczko, to kupić musimy i materac. I tu znowu bądź człowieku mądry i pisz wiersze. Jaki materac wybrać?&amp;nbsp; Lateksowy, piankowy, lateksowo- piankowy, gryczano-kokosowy? Dobrze, że mam się kogo poradzić w takich kwestiach. Moja bratowa zrobiła mi krótki wykład przez telefon i zachwalała materacyk gryczano-kokosowy. Skoro tak mówi, to niech tak będzie. Materacyk wybrany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do kompletu brakuje nam jeszcze pościel z wypełnieniem. Niby czysta przyjemność. A jednak nie do końca.&lt;br /&gt;Ceny niektórych kompletów są moim zdaniem zbyt wygórowane. Wczoraj do nocy przeczesywałam strony internetowe i oferty sklepów internetowych. Porównywałam ceny i jakość. Zmęczona nie podjęłam żadnej decyzji. Postanowiłam przespać się z tym tematem, w nadziei, że wyśnię jakieś sensowne rozwiązanie.&lt;br /&gt;Całą noc śniły mi się łóżeczka, materacyki i pościele w żyrafki i miśki, w cukierkowych kolorach. Od rana zaczęłam więc działać w tym temacie, by jak najszybciej sprawę zakończyć. Podjęłam męską decyzję i mam nadzieję, że okaże się słuszna. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2893333094135170845?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2893333094135170845/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/powoli-przygotowujemy-sie-na-wielkie.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2893333094135170845'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2893333094135170845'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/powoli-przygotowujemy-sie-na-wielkie.html' title='Jak jej pościelę , tak się wyśpi'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2721472201979632393</id><published>2011-08-10T14:05:00.000+02:00</published><updated>2011-08-10T14:05:53.423+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Byle do celu</title><content type='html'>Droga na skróty nie zawsze okazuje się krótsza. Czasami bywa tak, że skrót niemiłosiernie się wydłuża, a w ostateczności okazuje się drogą okrężną. Tak też było wczoraj, kiedy to mój mąż postanowił ominąć korki i pojechać drogą na skróty. Pomijam fakt, iż jechał nią tylko raz i to nawet nie jako kierowca. Droga asfaltowa w pewnym momencie się skończyła. Naszym oczom ukazała się leśna ścieżynka. W dodatku takie mądre urządzenie jak "dżipies" kazało nam jechać drogą, której nie ma. Luz.&lt;br /&gt;Normalnie to może i bym się nie przejmowała i całe zajście potraktowała jako wycieczkę krajoznawczą, ale tym razem gonił nas czas.&lt;br /&gt;Mężowski skrót okazał się drogą okrężną, bo ostatecznie musieliśmy i tak pojechać tradycyjnie, tak jak prowadzą drogowskazy. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2721472201979632393?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2721472201979632393/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/byle-do-celu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2721472201979632393'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2721472201979632393'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/byle-do-celu.html' title='Byle do celu'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2000848058119038001</id><published>2011-08-09T15:30:00.000+02:00</published><updated>2011-08-09T15:30:52.602+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='życie'/><title type='text'>Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda...</title><content type='html'>Buszując w sieci, natrafiłam na szokujące informacje.&lt;br /&gt;Otóż, wyczytałam, że:&lt;br /&gt;- 17% Polaków nie myje się codziennie&lt;br /&gt;- jedna czwarta naszych rodaków myje całe ciało raz w tygodniu lub rzadziej (!)&lt;br /&gt;- średnio zmieniamy majtki co drugi dzień, a skarpetki trafiają do pralki nawet po tygodniu.&lt;br /&gt;Najlepsze zostawiłam na koniec- aż 4 miliony Polaków w ogóle nie używa szczoteczki do zębów. Niewyobrażalne !!! Przynajmniej dla mnie.&lt;br /&gt;Raport ten jest przerażający. Zainteresowanych odsyłam &lt;a href="http://kobieta.wp.pl/gid,13667823,img,13667865,kat,52556,title,Jak-czesto-zmieniac-bielizne,galeriazdjecie.html"&gt;tutaj&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Wiele jestem w stanie zrozumieć, ale to przekracza wszelkie granice oraz najśmielsze wyobrażenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2000848058119038001?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2000848058119038001/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/szczotka-pasta-kubek-ciepa-woda.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2000848058119038001'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2000848058119038001'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/szczotka-pasta-kubek-ciepa-woda.html' title='Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda...'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-1776275870906641030</id><published>2011-08-01T23:29:00.000+02:00</published><updated>2011-08-01T23:29:18.256+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Kulinarnie'/><title type='text'>Na dobry początek</title><content type='html'>Postanowiłam dzisiaj wypełnić nasz dom słodkim zapachem babeczek. Po raz pierwszy w nowym mieszkaniu. Po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-kH2vWsQbZEQ/TjcX1d2gHNI/AAAAAAAAAEI/GGXHEimcuQ8/s1600/Babeczki.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="250" src="http://1.bp.blogspot.com/-kH2vWsQbZEQ/TjcX1d2gHNI/AAAAAAAAAEI/GGXHEimcuQ8/s400/Babeczki.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-1776275870906641030?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/1776275870906641030/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/na-dobry-poczatek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1776275870906641030'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/1776275870906641030'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/08/na-dobry-poczatek.html' title='Na dobry początek'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-kH2vWsQbZEQ/TjcX1d2gHNI/AAAAAAAAAEI/GGXHEimcuQ8/s72-c/Babeczki.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-3247585193059573135</id><published>2011-07-29T09:34:00.000+02:00</published><updated>2011-07-29T09:34:30.986+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkaniowe opowieści'/><title type='text'>Na walizkach</title><content type='html'>Oświadczam, iż pakowanie dobiegło końca.&lt;br /&gt;W końcu.&lt;br /&gt;Pozostało nam jeszcze to wszystko przewieźć i wypakować. Na szczęście, ja nie mogę dźwigać takich ciężarów, więc wszystko spoczywa na Tomku i pomocnych ludziach, którzy zaoferowali swoją pomoc. Przekazanie kluczy ma nastąpić o 20 i dopiero wtedy będziemy mogli zacząć działać. Miało być wcześniej, jednak poprzedni właściciele zmieniają co chwilę termin. No cóż, najważniejsze, że to już dzisiaj.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dzisiejszą noc spędzimy już w naszym mieszkaniu. W NASZYM. Tylko NASZYM (!!!) Bardzo się cieszę, choć chyba tak do końca to jeszcze do mnie nie dociera. Od kilku lat mieszkam na walizkach. Wciąż się przeprowadzałam i część swojego dobytku woziłam ze sobą, a drugą (tę mniej ważną) miałam u mamy.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Już nie pamiętam, jak to jest mieć wszystko w jednym miejscu, a już tym bardziej u siebie.&lt;br /&gt;Plan jest taki, że przez 8 lat mieszkamy w tym mieszkaniu, a potem zamieniamy na większe. W końcu mamy zamiar być rodziną rozwojową :)&lt;br /&gt;Niestety w nowym mieszkanku nie mamy jeszcze internetu ani kablówki. Dopiero w poniedziałek przyjdzie pan, który nam wszystko ładnie podłączy. A wtedy to już w ogóle będzie raj na ziemi :))&lt;br /&gt;Koniec życia na walizkach ! &lt;br /&gt;Życie jest piękne !!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-3247585193059573135?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/3247585193059573135/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/na-walizkach.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3247585193059573135'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/3247585193059573135'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/na-walizkach.html' title='Na walizkach'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-7859702491524634176</id><published>2011-07-26T23:33:00.000+02:00</published><updated>2011-07-26T23:33:56.366+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkaniowe opowieści'/><title type='text'>Pakowanie</title><content type='html'>No i się zaczęło.&lt;br /&gt;Przeprowadzka zbliża się wielkimi krokami. Najdalej w piątek ma nastąpić przekazanie kluczy i&amp;nbsp;tego samego dnia chcemy też już przewieźć nasz dobytek. O ile rzeczy Tomka są w jednym miejscu, o tyle moje są wszędzie tylko nie w Gdańsku. Nie muszę chyba dodawać, że jako prawdziwa kobieta z krwi i kości mam o wiele więcej rzeczy niż mój mąż. Tak więc przyjechałam do mojego rodzinnego domu i pakuję w kartony cały swój dobytek. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A tak w ogóle to z kartonami nie było tak łatwo. W każdym sklepie na pytanie czy mają jakieś kartony na zbyciu, słyszałam, że przed chwilą robili porządki i wszystkie wyrzucili. Znalazła się jedna apteka, w której pani chomikuje wszystko co się da i kartonów miała pod dostatkiem. &lt;br /&gt;Tak więc pakuję się i pakuję, a końca nie widać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam taką cichą nadzieję, że uda mi się zrobić małą segregację w rzeczach. Niestety, jestem beznadziejnym przypadkiem, który wciąż się łudzi, że dana rzecz może się jeszcze kiedyś przyda. A już najgorzej szło mi z torebkami, bo:&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- może kiedyś moda wróci&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- może będzie mi kiedyś do stroju pasować&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- przywieziona była z Francji&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- miałam ją na weselu/ studniówce/ zabawie....&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- jest jeszcze ładna i w dobrym stanie&lt;br /&gt;&amp;nbsp;- &lt;u&gt;bo na pewno jak się jej pozbędę to się okaże, że była naprawdę niezbędna i niezastąpiona&lt;/u&gt;.&lt;br /&gt;I takim oto sposobem segregacja skończyła się fiaskiem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak patrzę na te wszystkie kartony i torby i cieszę się, że to nie ja będę musiała je nosić :)) w końcu ciężarnej nie wolno.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-7859702491524634176?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/7859702491524634176/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/pakowanie.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7859702491524634176'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/7859702491524634176'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/pakowanie.html' title='Pakowanie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-2163879792965220303</id><published>2011-07-25T00:46:00.000+02:00</published><updated>2011-07-25T00:46:22.820+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Gdy sen nie chce przyjść</title><content type='html'>Nie mogę zasnąć.&lt;br /&gt;Kręcę się i wiercę w cieplutkiej pościeli. Raz leżę na prawym boku, raz na lewym i nic. Julka najwidoczniej ma w nosie fakt, że jest noc i jej mama chciałaby się wyspać. Wymyśliła sobie gimnastykę i rozkopuje mi brzuch niemiłosiernie. Normalnie nie mam nic przeciwko, niech sobie dziewczę trenuje mięśnie, ale na litość Boską, dlaczego akurat w nocy?!&lt;br /&gt;Do tego wszystkiego nie potrafię oczyścić umysłu przed snem. Wciąż o czymś myślę. A w zasadzie myślę o 100 rzeczach naraz. Jestem już tym wszystkim zmęczona. W dodatku jak sobie przypomnę, co mi się dzisiaj wydarzyło (a w zasadzie z moim dyskiem zewnętrznym) to chce mi się płakać, a nawet wyć. Mój dysk przenośni odmówił posłuszeństwa, gdy chciałam zgrać na niego nowe zdjęcia. Na moje nieszczęście dysk ten był zabezpieczony hasłem. Nie pytaj dlaczego. Po prostu, takiego już dostałam. Obdzwoniłam wszystkich magików-informatyków i nic. Klapa. Prawdopodobnie coś się tam uszkodziło i nie da się nic zrobić. Można jedynie go sformatować, co równe jest z utraceniem wszystkich danych. A miałam tak WSZYSTKIE zdjęcia. Niektóre owszem, można odzyskać, bo mają je inne osoby lub mam je na płytach, ale są też takie, które tylko ja miałam, i które były tylko na tym dysku. Takie, które były dla mnie ważne. Czuję się tak jakby pozbawiono mnie kawałka przeszłości. Jest mi smutno... jest mi żal... chce mi się płakać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj był tak piękny dzień... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Minęły trzy miesiące od ślubu... Od najpiękniejszego dnia w moim życiu...&lt;br /&gt;To dopiero trzy miesiące od kiedy powiedzieliśmy sakramentalne TAK, a ja mam wrażenie, jakbyśmy małżeństwem byli od lat. Nie zrozum mnie źle, tu nie chodzi o rutynę czy monotonię, bo co to, to nie. Po prostu jest nam razem tak wspaniale. Niech ten "miesiąc miodowy" trwa jak najdłużej...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-2163879792965220303?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/2163879792965220303/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/gdy-sen-nie-chce-przyjsc.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2163879792965220303'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/2163879792965220303'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/gdy-sen-nie-chce-przyjsc.html' title='Gdy sen nie chce przyjść'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4656049834250455301</id><published>2011-07-22T19:51:00.001+02:00</published><updated>2011-07-22T21:35:52.879+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Tęskno mi...</title><content type='html'>Ciąża to szczególny stan, w którym niestety, ale nie wszystko wolno. Do wielu rzeczy zdążyłam się już przyzwyczaić, a z niektórymi przeciwwskazaniami pogodzić. Bywają jednak takie dni, kiedy bardzo za czymś tęsknie. Dzisiaj na przykład odczułam tęsknotę za rowerowymi wycieczkami na moim białym jak brzuch bałwana rowerku. Takimi wśród drzew, łąk, jezior, lasów... długimi... Takimi w nieznane... Tęsknię za tym wspaniałym uczuciem zmęczenia po "przepedałowaniu" wielu kilometrów...&lt;br /&gt;Niestety, przyjdzie mi jeszcze trochę potęsknić za tym wszystkim.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tęsknię również za moimi ulubionymi jeansami. Trochę to głupie- wiem. Jednak tęsknię. Mam zamiar szybko wrócić po porodzie do swojej dawnej figury i garderoby.&lt;br /&gt;Jakiś czas temu robiąc segregację w ciuchach- na te, w które jeszcze wchodzę oraz na te, na które już (niestety) mogę tylko popatrzeć- okazało się, że mam jeszcze ubrania zupełnie nowe, z metkami, kupione rok temu na niemieckich wyprzedażach. Z racji, że nie zdążyłam ich już założyć tamtego lata, miały przeleżakować do tego. A tu proszę, niespodzianka- dzidzia w drodze więc leżakować muszą dalej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jestem ani koneserem win, ani piwoszem i jakoś tak mocno mnie nigdy nie ciągnęło do alkoholu, jednak czasami nachodzi mnie ochota na moje ulubione piwko zwane "Wiśnia w piwie"... albo na lampkę dobrego wina. Ta przyjemność będzie musiała również poczekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do listy rzeczy, za którymi tęsknie dołączyć muszę sery pleśniowe. Rany, jak ja je lubię... Takie z niebieską pleśnią (np. Lazur) mmmm.....&lt;br /&gt;No to sobie apetytu narobiłam. Idę więc jakąś sałatkę zrobić, co chociaż trochę zrekompensuję sobie brak tych wszystkich rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak się właśnie pocieszałam&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-snS1syQI53k/TinQ8ZTgl2I/AAAAAAAAADA/b8YNEO4a1dY/s1600/Sa%25C5%2582atka+011.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-snS1syQI53k/TinQ8ZTgl2I/AAAAAAAAADA/b8YNEO4a1dY/s400/Sa%25C5%2582atka+011.JPG" width="266" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4656049834250455301?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4656049834250455301/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/teskno-mi.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4656049834250455301'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4656049834250455301'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/teskno-mi.html' title='Tęskno mi...'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-snS1syQI53k/TinQ8ZTgl2I/AAAAAAAAADA/b8YNEO4a1dY/s72-c/Sa%25C5%2582atka+011.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-441334965361991360</id><published>2011-07-21T17:20:00.000+02:00</published><updated>2011-07-21T17:20:55.055+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Gdzie te ryby?</title><content type='html'>"Szewc bez butów chodzi", a "pod latarnią jest najciemniej"- święte słowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Od 4 miesięcy mieszkam w Gdańsku i przekonałam się, że o dobrą świeżą rybkę najtrudniej jest właśnie nad morzem. Czy to nie jakiś paradoks, bo gdzie jak gdzie, ale właśnie nad morzem ryb powinno być pod dostatkiem. Powinno.... A nie jest. Może jest na to jakieś racjonalne wytłumaczenie?&lt;br /&gt;Jak to u ciężarówek bywa- i ja miewam zachcianki. Ostatnio zaczęła chodzić za mną rybka. Taka świeżutka, a nie zamrożona. Wybrałam się więc na poszukiwania sklepu rybnego i oczywiście do niego nie dotarłam, bo najbliższy miał być daleko, daleko, hen, hen, tak daleko. Postanowiłam więc zajrzeć do sieciowego marketu. A tam pustki. Leżały 3 kawałeczki ryby. Tyle, że leżały tam już chyba od Świąt Bożego Narodzenia. Poszłam więc do innego sieciowego sklepu, w którym wybór był odrobinkę większy. Najbardziej zachęcająco wyglądał dorsz. Poprosiłam więc o dwa kawałki bez skóry. Pan w białym fartuchu i rękawicach (przypominał bardziej ginekologa niż sprzedawcę) znacząco zachęcał kawałki ze skórą. Początkowo myślałam, że ma problemy ze słuchem. Dopiero po chwili do mnie dotarło, że pan po prostu nie chce sprzedać mi byle czego (czytaj ryby drugiej świeżości, być może po przejściach) i dlatego tak upiera się bym wzięła te, które on poleca. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak uczciwi i bezinteresowni ludzie wciąż żyją na świecie i nie tylko pan z marketu jest na to żywym dowodem. Dzisiaj nasze autko odmówiło posłuszeństwa. Jakieś szczotki (czy jak to co się nazywało) zechciały się zaciąć? zawiesić? zapchać? Hmm... w każdym razie coś im się tam zachciało. Efekt był taki, że samochód nie chciał odpalić. Wezwana zostałam przez Tomka na pomoc. Ja miałam zasiąść za kierownicą i w odpowiednim momencie puścić sprzęgło a wcisnąć gaz. A on miał pchać nasz wehikuł. Tyle, że 1,5 tony to nie byle co i na jednego mężczyznę trochę dużo. Na szczęście szybko znaleźli się uczynni panowie, którzy siłą swoją całą operację wsparli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-441334965361991360?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/441334965361991360/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/gdzie-te-ryby.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/441334965361991360'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/441334965361991360'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/gdzie-te-ryby.html' title='Gdzie te ryby?'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-4634535964479884758</id><published>2011-07-18T18:04:00.000+02:00</published><updated>2011-07-18T18:04:52.708+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Refleksyjnie'/><title type='text'>Pięknie Ci się życie plecie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-BeVYfugNqcw/TiRYv0mJdEI/AAAAAAAAAC0/ozEm_B_CjlQ/s1600/100_6834.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="275" src="http://1.bp.blogspot.com/-BeVYfugNqcw/TiRYv0mJdEI/AAAAAAAAAC0/ozEm_B_CjlQ/s400/100_6834.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;"Pięknie Ci się życie plecie"- czytałam kilka razy zdanie, które napisała Nika. Zastanowiłam się nad nim i doszłam do wniosku, że za rzadko doceniam szczęście, które ostatnio towarzyszy mojemu życiu. A może wcale nie ostatnio, tylko przez całe życie?&lt;br /&gt;Nie zawsze jest kolorowo. Czasami życie się wali, a do głowy przychodzą myśli czarne. Czasem jest źle, a nawet gorzej. Czasem trzeba osiągnąć totalne dno, by móc się od niego odbić. By mogło być już tylko lepiej. Dlaczego tak wielka uwagę skupiamy na tym co nam się nie udaje, na tym co idzie nie po naszej myśli?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Denerwuję się, że z kredytem wciąż jest "pod górkę", że wciąż termin przeprowadzki się przesuwa. A powinnam się cieszyć, że bank w ogóle chce nam go dać, że mamy taką zdolność kredytową mimo młodego wieku. Powinnam się cieszyć, że już niedługo będziemy na swoim. Nie ważne czy to będzie 29 lipca czy 1 sierpnia, bo i tak nastąpi to prędzej niż później. &lt;br /&gt;Skarżę się na bóle pleców, mdłości, a nawet na to, że włosy mi się nie układają i wyglądam jak mop (a czasami jak mop po bliskim spotkaniu z piorunem). Zapominam o tym, jaką jestem cholerną szczęściarą, że jestem w ciąży, że mogę mieć dziecko, o którym marzy wiele kobiet. Zapominam o tym, że jeszcze do niedawna obawiałam się, iż będzie to niemożliwe. A tu proszę, już niedługo zamieszka z nami maluszek.&lt;br /&gt;Skupiając się na sprawach błahych, zapomniałam, jak bardzo płakałam, gdy pojawiło się krwawienie... jak błagałam Boga, by nie zabierał mi tak upragnionego dziecka... Udało się, przetrwaliśmy kryzys. Dzidziuś prawidłowo się rozwija, a według lekarza jest wręcz książkowo.&lt;br /&gt;Narzekam, że samochód mamy stary, że wciąż się coś w nim psuje. A przecież powinnam się cieszyć, że go w ogóle mamy, że stać nas na jego utrzymanie.&lt;br /&gt;Jestem szczęściarą, bo mam rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć. I przyjaciół, którzy pocieszą, rozweselą. Mam męża, którego kocham i który kocha mnie. Mam co jeść i gdzie spać. Mam się w co ubrać. Oboje mamy pracę. Widzę otaczający mnie świat, słyszę dźwięki i poruszam się o własnych siłach. Jestem zdrowa. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jest tyle rzeczy, za które powinnam dziękować, którymi powinnam się cieszyć i je doceniać. &lt;br /&gt;Owszem, łatwiej jest się użalać nad sobą, jednak to nic nie zmieni... nie sprawi, że staniemy się bardziej szczęśliwi. Dlatego dość ! Koniec z marudzeniem!&lt;br /&gt;Życie jest piękne, a szczęście tak blisko. Trzeba je tylko dostrzec.&lt;br /&gt;Dziękuję Ci Nika, że mi to wszystko uświadomiłaś :*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-4634535964479884758?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/4634535964479884758/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/pieknie-ci-sie-zycie-plecie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4634535964479884758'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/4634535964479884758'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/pieknie-ci-sie-zycie-plecie.html' title='Pięknie Ci się życie plecie'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-BeVYfugNqcw/TiRYv0mJdEI/AAAAAAAAAC0/ozEm_B_CjlQ/s72-c/100_6834.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6543030200854817479</id><published>2011-07-17T23:49:00.000+02:00</published><updated>2011-07-17T23:49:47.334+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Relaks'/><title type='text'>I tak było miło</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Zachciało nam się oglądać zachód słońca. Przygotowaliśmy aparat, prowiant oraz bluzy tak na wypadek gdyby nad morzem miało wiać.&amp;nbsp;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;Wieczór, owszem- cieplutki, jednak zachód słońca mizerny. Chmurki pokrzyżowały nam plany.&lt;/div&gt;Ale i tak było miło. I przyjemnie. I romantycznie....&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-T6rw3xOwS4A/TiNUI5rIaOI/AAAAAAAAACU/0xwn4KJ5aX4/s1600/17-07+081.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-T6rw3xOwS4A/TiNUI5rIaOI/AAAAAAAAACU/0xwn4KJ5aX4/s400/17-07+081.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: left;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/--xJrBh1WrdU/TiNUZSc6j3I/AAAAAAAAACY/jv7xJlA3c98/s1600/17-07+133.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/--xJrBh1WrdU/TiNUZSc6j3I/AAAAAAAAACY/jv7xJlA3c98/s400/17-07+133.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-izl8bFf2dTU/TiNU6jq-TFI/AAAAAAAAACg/GKvgKv2r358/s1600/17-07+190.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://1.bp.blogspot.com/-izl8bFf2dTU/TiNU6jq-TFI/AAAAAAAAACg/GKvgKv2r358/s400/17-07+190.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&amp;nbsp;A potem był taki ładny księżyc...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OkuKtJySMHg/TiNVyQDq3KI/AAAAAAAAACo/5x-PcxmTuOs/s1600/17-07+245.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/-OkuKtJySMHg/TiNVyQDq3KI/AAAAAAAAACo/5x-PcxmTuOs/s400/17-07+245.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-9QebX1yZ0Lo/TiNWByLhk0I/AAAAAAAAACs/WmcNJTnsyTc/s1600/17-07+270.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://2.bp.blogspot.com/-9QebX1yZ0Lo/TiNWByLhk0I/AAAAAAAAACs/WmcNJTnsyTc/s400/17-07+270.JPG" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6543030200854817479?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6543030200854817479/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/i-tak-byo-mio.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6543030200854817479'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6543030200854817479'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/i-tak-byo-mio.html' title='I tak było miło'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-T6rw3xOwS4A/TiNUI5rIaOI/AAAAAAAAACU/0xwn4KJ5aX4/s72-c/17-07+081.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5488397764704703047</id><published>2011-07-15T15:48:00.000+02:00</published><updated>2011-07-15T15:48:23.097+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Podróże małe i duże'/><title type='text'>Podróż służbowa</title><content type='html'>Lubię podróże służbowe mojego męża. Niektóre. A w zasadzie tylko te, na które zabiera również mnie :))&lt;br /&gt;Wczoraj pojechaliśmy do Inowrocławia. Tomek załatwiał swoje sprawy służbowe, a ja biegałam (a raczej turlałam się z moim wielkim brzuszkiem) z aparatem po starówce i okolicach, odwiedzając oczywiście wszystkie toalety publiczne. I tu, ku mojemu zdziwieniu, Inowrocław ma się czym pochwalić. Toalety zadbane, czyściutkie, pachnące... W zasadzie nie jeden bar chciałby mieć toaletę w takim standardzie.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-8xfrBky6tq0/TiA0WFLorAI/AAAAAAAAABs/79dvsZkGf-E/s1600/Inowroc%25C5%2582aw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-8xfrBky6tq0/TiA0WFLorAI/AAAAAAAAABs/79dvsZkGf-E/s640/Inowroc%25C5%2582aw.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Okazało się jednak, że to nie koniec naszych kredytowych perypetii. Pani z banku (guła jakich mało) coś źle wydrukowała i potrzebne są nasze podpisy na dwóch dokumentach. No super !!! Zwłaszcza, że zgodnie z aktem notarialnym, następnego dnia pieniądze miały trafić już na konto sprzedających. W przeciwnym razie to my będziemy musieli wyczarować te pieniądze. Ostatecznie pojechaliśmy do Torunia, ponieważ jak się okazało w całym Inowrocławiu nie ma ani jednej osoby, która miałaby uprawnienia do podpisania z nami tych dokumentów. Do Gdańska byśmy już nie zdążyli dojechać na czas, więc mniejszym złem było podjechać do najbliższej placówki w Toruniu.&lt;br /&gt;Bardzo żałuję, że nie mieliśmy więcej czasu na dreptanie po mieście, ponieważ jest gdzie dreptać.&lt;br /&gt;Toruń to bardzo klimatyczne miasto. Trzeba będzie tam wrócić. Z pewnością.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-AR38nTYBBI8/TiBC4ao5G-I/AAAAAAAAAB4/MrSTqNyyj7Q/s1600/Toru%25C5%2584.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-AR38nTYBBI8/TiBC4ao5G-I/AAAAAAAAAB4/MrSTqNyyj7Q/s640/Toru%25C5%2584.jpg" width="640" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5488397764704703047?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5488397764704703047/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/podroz-suzbowa.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5488397764704703047'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5488397764704703047'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/podroz-suzbowa.html' title='Podróż służbowa'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-8xfrBky6tq0/TiA0WFLorAI/AAAAAAAAABs/79dvsZkGf-E/s72-c/Inowroc%25C5%2582aw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-6147160374162839204</id><published>2011-07-13T13:12:00.000+02:00</published><updated>2011-07-13T13:12:19.789+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Ciężarówką przez 9 miesięcy</title><content type='html'>Dookoła słyszę jak to cudownie jest być w ciąży i w ogóle jaki to piękny stan i okres dla kobiety.&lt;br /&gt;Ostatnio niestety tego nie czuję. Jedyne co czuję to okropny ból pleców, na który nie pomaga ani masaż, ani kąpiel, ani też ciepłe okłady. Wcześniej również miewałam bóle pleców, jednak nigdy nie tak mocne, a już tym bardziej nie 24 godziny na dobę. Nie mogę stać, leżeć, siedzieć, chodzić... Nic nie mogę. Wszelkiego rodzaju maści są niewskazane, ponieważ zawierają one różne substancje przeciwbólowe, które dostają się do krwiobiegu, a stamtąd do dzidziusia. Może powinnam spróbować powisieć do góry nogami, albo chociaż stanąć na głowie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czy aby na pewno ciąża to taki wspaniały okres w życiu kobiety?&lt;br /&gt;Zaczyna się (zazwyczaj) mdłościami, a co u niektórych kobiet nawet wymiotami. U mnie na szczęście skończyło się na wstręcie do chleba, psim węchu i wspomnianymi wyżej nudnościami.&lt;br /&gt;W głowie kłębią się tysiące myśli pt. "co teraz", "jak to będzie", "czy jestem gotowa", a czasami "jak to oznajmić światu".&lt;br /&gt;Brzuszek powoli się zaokrągla i nagle się okazuje, że kobieta nie wchodzi już w ulubione spodnie, a sukienki stają się zbyt opięte.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Drugi trymestr zazwyczaj jest tym najlepszym. Ponieważ kobieta przyzwyczaiła się już do myśli, że jest w ciąży. Brzuszek jest już widoczny, a jednocześnie nie jest za duży. Kobieta ma jeszcze dużo energii oraz ochotę na łóżkowe igraszki. Jednak nie zawsze tak jest. Co niektóre "ciężarówki" drugi etap ciąży nie wspominają dobrze. Ja na szczęście do nich nie należę.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trzeci trymestr jest najgorszy. Poranne mdłości i wymioty, które towarzyszyły kobiecie w pierwszym okresie ciąży są niczym w porównaniu z tym, co dzieje się pod koniec. Brzuch jest duży i przeszkadza w wielu czynnościach np. malowaniu paznokci czy zakładaniu butów. Ciężarówka czuje się wielka, ciężka i coraz mniej atrakcyjna (mimo, że podobno dla społeczeństwa wygląda cudownie z tym brzuszkiem jak piłeczka). Plecy dają znać o swoim istnieniu, a kręgosłup wygina się, aby dostosować się do zmieniającej się budowy kobiety. Nie wiadomo jak się ułożyć do spania, a gdy już się jakoś uda przysnąć trzeba zaraz wstać do toalety. Oczywiście pora aktywności dzidziusia przypada akurat w porę snu ciężarówki. I znów nie wiadomo jak się ułożyć do spania, bo maleństwo kopie, wierci się i kręci bez opamiętania.&lt;br /&gt;Dzidziuś przybiera na wadze i uciska pęcherz, który daje o sobie znać zbyt często.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia zbliżającego się nie ubłagalnie porodu. Mnie osobiście przeraża ten fakt i staram się o nim nie myśleć. Mam jednak taką jedną znajomą, która za wszelką cenę chce mnie uświadomić w tej sprawie. I na nic się zdają moje protesty, że nie chcę o tym słuchać- ona i tak swoje, i opowiada mi najgorsze historie z porodówki ( ale o tym innym razem).&lt;br /&gt;Zaczynam się też martwić jak to będzie. Czy będę dobrą matką. Czy będę wiedziała co jest dla mojego dziecka najlepsze. Wyczytałam w mądrych książkach, iż są to najnormalniejsze w świecie wątpliwości, które dopadają każdą przyszłą mamę. Mimo to, od czasu do czasu łapie mnie taka mała schiza, że sobie nie poradzę.&lt;br /&gt;I tu dochodzę do kwestii zmiennego nastroju. Czasami nie wytrzymuję już sama ze sobą i dlatego podziwiam mojego męża, że jeszcze nie złożył pozwu o rozwód. Ja bym pewnie tak zrobiła.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Wkurza mnie jeszcze jedna sprawa. Mianowicie coraz mniejsza ochota na seks. I tu znów podziwiam ślubnego, że wciąż jest przy mnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są również piękne momenty. Na przykład kiedy słyszy się bicie serduszka maleństwa. Dopiero wtedy tak naprawdę dotarło do mnie, że jestem w ciąży. Fajne jest również uczucie, gdy dzidziuś wywala swoje maleńkie stópki powodując zniekształcenie brzucha.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-EhM2lNNlG6o/Th188RcJ1OI/AAAAAAAAABo/B_uhZTbLIDc/s1600/jula.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/-EhM2lNNlG6o/Th188RcJ1OI/AAAAAAAAABo/B_uhZTbLIDc/s320/jula.jpg" width="259" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-6147160374162839204?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/6147160374162839204/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/ciezarowka-przez-9-miesiecy.html#comment-form' title='Komentarze (5)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6147160374162839204'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/6147160374162839204'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/ciezarowka-przez-9-miesiecy.html' title='Ciężarówką przez 9 miesięcy'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/-EhM2lNNlG6o/Th188RcJ1OI/AAAAAAAAABo/B_uhZTbLIDc/s72-c/jula.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>5</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5099496916382287667</id><published>2011-07-09T09:41:00.000+02:00</published><updated>2011-07-09T09:41:27.276+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkaniowe opowieści'/><title type='text'>Jak pech to pech</title><content type='html'>Jak mieć pecha, to na całego.&lt;br /&gt;Byliśmy na kolejnej wizycie u notariusza. Wszystko szło zgodnie z planem. Nie było przykrych niespodzianek. Wszystko jasne i przejrzyste. Nikt nie miał wątpliwości, ani sprzedający, ani my (kupujący). &lt;br /&gt;Sprawdzenie aktu, przeczytanie, podpisanie i finito.&lt;br /&gt;Dostaliśmy&amp;nbsp;wypisy i szczęśliwi pojechaliśmy załatwiać resztę formalności, by temat kupna mieszkania i uruchomienia kredytu zamknąć jak najszybciej. W końcu jest tak, jak powinno być.&lt;br /&gt;Taaaa.... Tylko, że wieczorem, kiedy wręczaliśmy kobiecie z banku nasz akt notarialny, okazało się, że wkradł się mały błąd (dla banku&amp;nbsp;BARDZO istotny). Wygląda na to, że pani która robiła wydruk z komputera wykasowała jedną linijkę z kwotą,&amp;nbsp;jaką&amp;nbsp;bank ma przelać sprzedającym. Wszyscy zgodnie twierdzimy, iż&amp;nbsp;w oryginale wszystko było, więc to tylko kwestia wypisu. Niestety wczoraj się już nic nie dało załatwić, ze względu na późną porę. &lt;br /&gt;I ZNOWU przyszło nam czekać. Boszzz..... Czy to się nigdy nie skończy? Może to ma mnie zniechęcić do zmiany mieszkania w przyszłości? Nie wiem... Nie potrafię znaleźć realnego wytłumaczenia. &lt;br /&gt;Śmiałam się już do przesympatycznego i pomocnego (w każdej sprawie) pana Rafała (pośrednika w całej transakcji), że już więcej chyba nie będzie chciał mieć z nami do czynienia, ponieważ wciąż jakieś problemy się pojawiają. A żeby było śmieszniej, my jesteśmy bez winy. &lt;br /&gt;A ja tak chcę już do nowego mieszkanka.... do naszego mieszkanka... do naszego pierwszego mieszkanka... i najlepiej jeszcze przed porodem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5099496916382287667?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5099496916382287667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/jak-pech-to-pech.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5099496916382287667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5099496916382287667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/jak-pech-to-pech.html' title='Jak pech to pech'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-5250927843159645290</id><published>2011-07-06T22:46:00.006+02:00</published><updated>2011-07-07T13:17:43.648+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mieszkaniowe opowieści'/><title type='text'>Gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem</title><content type='html'>Plan był prosty. Znajdujemy mieszkanie, składamy dokumenty do banku, podpisujemy umowę z bankiem później z właścicielami u notariusza i już można się wprowadzać. &lt;br /&gt;Plan niestety zechciał się rozplanować. Upatrzone przez nas mieszkanko miało niestety- lekko mówiąc- dziwną właścicielkę, która zdenerowała mnie swoim problematycznym podejściem na tyle, że zrezygnowaliśmy z owego lokum. Jak się okazało "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło". Nowe mieszkanko znaleźliśmy szybciutko. Ładniejsze i w bardziej atrakcyjnym dla nas miejscu. Wszystko szło pięknie do czasu kiedy bank zaczął nam robić "pod górkę" i wymagał co rusz nowych dokumentów, przekładając naszą sprawę o kolejne 2 tygodnie. I znowu zostałam wyprowadzona z równowagi, więc złożyliśmy wniosek do kolejnego banku, który w tempie ekspresowym wszystko załatwił. I tym razem okazało się, że zmiana wyszła nam na lepsze. &lt;br /&gt;Od tego momentu miało być już tylko lepiej. Cudnowniej. Prościej. Bez komplikacji. Miało.... &lt;br /&gt;U notariusza znów natrafilismy na mur. Kolejne problemy. Kolejne schody. Po 3 godzinach udało się coś jednak załatwić, odkręcić, więc umówiliśmy się na kolejny termin, by już wszystkie formalności załatwić. Nic mnie jednak już nie zdziwi. Nawet jeśli sprzedający się rozmyślą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko się niemiłosiernie przeciąga. Ja mam już coraz mniej sił i zapału. Mój optymizm ucieka, a ja nie mam sił go gonić. Dobrze, że nie jestem z tym sama.... że mam mojego Tomusia, który razem ze mną przez to wszystko&amp;nbsp;idzie i wspiera w chwilach zwątpienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przez piętrzące się problemy nie mogę się nawet wyspać. Dzisiaj obudziłam się tak zmęczona, jakbym conajmniej 2 hektary pola przeorała. Śniło mi się mieszkanie, przeprowadzka, problemy z bankiem, z włascicielami, z notariuszem, brak pieniędzy. Ciekawe co mówi na ten temat sennik.... Może to dobra wróżba? Oby...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-5250927843159645290?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/5250927843159645290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/plan-by-prosty.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5250927843159645290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/5250927843159645290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/plan-by-prosty.html' title='Gdy nie wszystko idzie zgodnie z planem'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8011799366086719012</id><published>2011-07-03T22:09:00.005+02:00</published><updated>2011-07-04T09:46:47.040+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ciężarówką przez 9 miesięcy'/><title type='text'>Jej Wysokość Królowa Sedesu</title><content type='html'>Uprzedzano mnie, że w ciąży biega się do łazienki jak kot z pęcherzem. Nie sądziłam jednak, że może to być tak uciążliwe. Jestem już 7 miesiącu i do tej pory jakoś dawałam radę. Ostatnio nawet pochwaliłam się, że nie jest aż tak źle, jak mnie wszyscy dookoła straszyli. No i masz Ci babo placek ! Ledwo tak powiedziałam, a już odczułam na własnym pęcherzu, że dziecko się zbuntowało. Do tej pory udawało mi się jakoś przesypiać noce. Czasami musiałam wstawać nad ranem. To co się teraz dzieje, to jakaś masakra. Pęcherz daje mi o sobie znać dwa razy w&amp;nbsp; ciągu nocy (!) W dzień też nie jest najlepiej, bo za potrzebą biegam (uwaga) co godzinę !!!&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że w ciągu dnia nie robię nic, tylko siedzę w łazience, która stała się moim drugim salonem.&lt;br /&gt;W gwoli przypomnienia jestem w 7 miesiącu i aż się boję co może być dalej. Dzidziuś przybiera na wadze i coraz częściej układa się w brzuszku tak, że czuję niemal jakbym miała zaraz popuścić. Pędzę więc na złamanie karku do toalety, gubiąc po drodze nogi, a tam... trzy kropelki i koniec.&lt;br /&gt;Może czas łazienkę wyposażyć nie tylko w gazety i książki, ale również w telewizor, komputer, robótki ręczne, bo w innych pomieszczeniach będę tylko sporadycznym gościem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8011799366086719012?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8011799366086719012/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/jej-wysokosc-krolowa-sedesu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8011799366086719012'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8011799366086719012'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/jej-wysokosc-krolowa-sedesu.html' title='Jej Wysokość Królowa Sedesu'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-4335533901044408119.post-8159719067264558802</id><published>2011-07-01T13:24:00.001+02:00</published><updated>2011-07-01T14:00:57.099+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='O wszystkim i o niczym'/><title type='text'>Prolog</title><content type='html'>Jakie to proste.&lt;br /&gt;Człowiek kliknie to tu, to tam, coś potwierdzi, coś zaakceptuje i już. Stało się.&lt;br /&gt;Założyłam bloga. Znów. Po raz drugi. Ostatni? Tego nie wiem. Podobno do trzech razy sztuka, więc gdybym zniknęła.... Nieee... Nie będę znikać po raz kolejny. Nie zamierzam kolejny raz przewracać życia "do góry nogami". Rewolucja w nim już nie jest potrzebna (przynajmniej na razie).&lt;br /&gt;A więc jestem. Z kubkiem herbaty o egzotycznej nazwie "17 mgnień wiosny", mokrymi włosami i miseczką śliwek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Może tu być trochę chaotycznie. Nie ładnie. Nie składnie. Mało poetycznie. Czasem dramatycznie. Ale to będzie MOJE miejsce. MÓJ wirtualny brudnopis... pamiętnik... spowiednik. Gdzieś trzeba dać upust emocjom, myślom i poglądom. Ja wybrałam właśnie to miejsce. Jeszcze nie wygląda ono tak jak bym sobie tego życzyła, ale wszystko w swoim czasie. Niedługo będzie tu w pełni po mojemu, o !&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/4335533901044408119-8159719067264558802?l=e-brudnopis.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/feeds/8159719067264558802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/prolog.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8159719067264558802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/4335533901044408119/posts/default/8159719067264558802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://e-brudnopis.blogspot.com/2011/07/prolog.html' title='Prolog'/><author><name>Al</name><uri>http://www.blogger.com/profile/17151712830714272290</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='31' height='21' src='http://4.bp.blogspot.com/-HOuxeCT3evY/Ti1S_VTPDFI/AAAAAAAAADU/jwI5gE1LNyI/s220/17-07%2B155.JPG'/></author><thr:total>3</thr:total></entry></feed>
